Za tę rozmowę ukarano Sebastiana M. Jest reakcja sądu i ministerstwa

Z ustaleń dziennikarzy o2.pl i "Uwagi!" TVN wynika, że organy ścigania nie podjęły konkretnych działań ws. tajemniczej rozmowy telefonicznej Sebastiana M. z aresztu śledczego w Piotrkowie Trybunalskim, podczas której niezidentyfikowany mężczyzna powoływał się na wpływy m.in. w resorcie sprawiedliwości. Wspomniany w rozmowie minister Żurek "rozważa" złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Z kolei Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że sprawa trafiła do Prokuratury Krajowej.

Sprawa zagadkowej rozmowy Sebastiana M. trafiła do sąduSprawa zagadkowej rozmowy Sebastiana M. trafiła do sądu
Źródło zdjęć: © o2.pl | Marcin Lewicki
Marcin Lewicki

12 marca 2026 roku ujawniliśmy treść rozmowy telefonicznej, którą w areszcie śledczym w Piotrkowie Trybunalskim odbył Sebastian M., oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku.

Jak wynika z naszych ustaleń, 27 lipca 2025 roku M. rozmawiał przez telefon z matką. W pewnym momencie słuchawkę zabrał kobiecie niezidentyfikowany mężczyzna. Nie był uprawniony przez Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim do kontaktu z oskarżonym. Zaczął mówić M. o "podpisanych przez ministerstwo dokumentach" i "dyplomatach, z którymi M. miał wyjść na wolność".

Wszystkie dokumenty zostały podpisane przez ministerstwo i dlatego w piątek był dyplomata w więzieniu, siedział z naczelnikiem, a ty miałeś z tym dyplomatą wyjść na wolność - powiedział Sebastianowi M. niezidentyfikowany przez służby mężczyzna.

Rozmówca oskarżonego powoływał się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości i Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Twierdził, że "pani sędzia wie", że M. "wychodzi na wolność".

Na dzień dzisiejszy podpisał minister sprawiedliwości, że jesteś wolnym człowiekiem. W sobotę było jakieś spotkanie dyplomatyczne i chcieli cię uwalić. Rozmawialiśmy z "Senegalem" i "Senegal" powiedział, że jesteś wolnym człowiekiem. "Adamas" pojechał do Hamburga załatwiać te sprawy. Pani sędzia wie, że wychodzisz na wolność, koniec kropka. Specjalnie z Warszawy leciał do Ciebie dyplomata, żeby Cię zwolnić - dodał mężczyzna.

Rozmówca powtórzył, że M. "maksymalnie we wtorek lub środę (29 lub 30 lipca, czyli trzy dni po rozmowie telefonicznej - przyp. red.) wyjdzie na wolność".

Jest zezwolenie oficjalne. Jesteś czysty. Wychodzisz na wolność, koniec kropka. Kwestia jest teraz tego, w co gra minister Żurek - przekazał mężczyzna, po czym rozmowa się zakończyła.

Z oficjalnych dokumentów wynika, że dyrektor Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim o sprawie poinformował Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim, w którym odbywa się proces Sebastiana M. 26 września 2025 roku sąd wycofał M. zgodę na rozmowy telefoniczne z aresztu.

Oskarżony mężczyzna nadal przebywa w areszcie. Podczas rozprawy, do której doszło 12 marca, sąd przedłużył izolację M. do 1 października 2026 roku.

Prokuratura nie zajmuje się sprawą rozmowy M. Zagadkowa postawa resortu sprawiedliwości

Z ustaleń dziennikarzy o2.pl i "Uwagi!" TVN wynika, że sprawa nie miała dalszego biegu. Rozmową (mimo powoływania się na wpływy w resorcie sprawiedliwości i służbach dyplomatycznych) nie zajęła się prokuratura.

Przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Katowicach przekazali, że Sąd Rejonowy poinformował śledczych o treści rozmowy, ale miało to charakter procesowy.

Wobec uznania, iż naruszone zostały warunki, na jakich udzielona została oskarżonemu przez sąd zgoda na rozmowy telefoniczne tutejsza prokuratura – działając jako strona postępowania – niezwłocznie złożyła do sądu wniosek o cofnięcie oskarżonemu zgody na wykonywanie połączeń telefonicznych z aresztu. Zgoda ta została cofnięta przez sąd - przekazał prok. Aleksander Duda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Prokurator wskazał, że to sąd jest dysponentem sprawy i sąd powinien zdecydować o przekazaniu treści rozmowy do "właściwej rzeczowo i miejscowo prokuratury, celem jej prawnokarnej oceny oraz czy ewentualnie inicjował w tej kwestii innego rodzaju działania".

Z naszych ustaleń wynika, że sprawa powinna trafić do Prokuratury Rejonowej lub Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, gdyż jest to prokuratura właściwa miejscowo dla aresztu, w którym przebywa Sebastian M. Śledczy w trakcie rozmów telefonicznych z o2.pl i "Uwagą!" TVN przekazali, że "nie mieli wiedzy o fakcie rozmowy w areszcie". Prokuratorzy nie prowadzą też działań ws. rozmowy M.

Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim nie prowadziła postępowania przygotowawczego w zakresie i przedmiocie zapytania - przekazała prok. Dorota Mrówczyńska z Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Dominika Zientara, rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości przekazała z kolei, że Waldemar Żurek dowiedział się o sprawie z mediów. Jednocześnie minister Żurek "nie wyklucza, że skieruje do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa".

O rozmowie Sebastiana M. oraz jej treści minister Waldemar Żurek dowiedział się z przesłanego przez Państwa zapytania. W związku z treścią rozmowy oraz padającym w niej nazwisku ministra, minister Waldemar Żurek rozważa ewentualne skierowanie do właściwej prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa - przekazała Dominika Zientara, rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zientara zaprzeczyła jednocześnie, aby minister Waldemar Żurek podejmował decyzje dot. sprawy Sebastiana M.

Wszelkie insynuacje dotyczące zaangażowania ministra Waldemara Żurka w sprawę Sebastiana M. są nieprawdziwe. Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny nigdy nie podjął żadnej decyzji procesowej ani żadnej innej decyzji dotyczącej Sebastiana M. - dodała rzeczniczka resortu sprawiedliwości.

Należy w tym momencie zaznaczyć, że 30 września Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim przekazał Departamentowi Współpracy Międzynarodowej i Praw Człowieka Ministerstwa Sprawiedliwości pełną dokumentację z aresztu.

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Karny w sprawie dotyczącej ekstradycji Sebastiana M. [...] w załączeniu przesyła kopię pisma Dyrektora Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 26 września 2025 roku, celem ewentualnego stosownego wykorzystania dokumentu - to treść pisma, które sąd przekazał resortowi sprawiedliwości.

Areszt przekazał informację do sądu, ale nie do prokuratury

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie przebywa Sebastian M. To dyrektor tego oddziału poinformował Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim o zaistnieniu tajemniczej rozmowy między M. i nieuprawnionym do tego mężczyzną.

Przedstawiciele aresztu poinformowali o2.pl i "Uwagę!" TVN, że informacja o rozmowie mogła być przekazana wyłącznie przedstawicielom Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim", bo to w "jego dyspozycji pozostaje osadzony". Areszt twierdzi, że nie mógł poinformować o zaistniałej sprawie prokuratury.

Informacja dotycząca rozmowy osadzonego z niezidentyfikowaną osobą została przekazana do organu prowadzącego postępowanie, tj. Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim, będącego organem do dyspozycji którego pozostaje osadzony - przekazał mjr Daniel Bujak, rzecznik Dyrektora Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim.

Jednocześnie mjr Bujak dodał, że rozmowa między M. i niezidentyfikowanym mężczyzną nie została przerwana.

Wyjaśniam, że rozmowa została zakończona ze względu na upływ regulaminowego czasu rozmowy, a funkcjonariusz nadzorujący połączenie sporządził notatkę, wskazując, że osadzony prowadził rozmowę z osobą nieujętą w Zarządzeniu Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim o wyrażeniu zgody na korzystanie z aparatu telefonicznego w celu wykonywania połączeń z osobami wskazanymi w zarządzeniu - dodał rzecznik prasowy piotrkowskiego aresztu.

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim nie zabrał jeszcze głosu w sprawie. Nie odpowiedział na przesłane 11 marca przez o2.pl pytania dot. rozmowy Sebastiana M. W rozmowie z o2.pl i "Uwagą!" TVN przedstawiciele sądu wskazywali, że "na odpowiedź mają 14 dni".

Dwie godziny po publikacji tekstu (o godz. 14:49) Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o2.pl, że 1 października 2025 r. o fakcie tajemniczej rozmowy Sebastiana M. w areszcie została poinformowana Prokuratura Krajowa. Pismo w tej sprawie do prokuratury złożył dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej i Praw Człowieka. 

"Ministerstwo Sprawiedliwości zobligowane było przekazać dokument prokuraturze, która jako jedyna ma uprawnienia do zbadania jej wiarygodności. Decyzja ta została podjęta z uwzględnieniem konieczności zapewnienia sprawnego przebiegu postępowania karnego wobec Sebastiana M., a także potrzeby weryfikacji ewentualnych podejrzeń dotyczących innych osób. Informacje przekazano do Prokuratury Krajowej bez zbędnej zwłoki. Prokuratura jako organ niezależny w zakresie prowadzenia śledztw – jest właściwa do wyjaśnienia wszelkich okoliczności wskazanych w piśmie Służby Więziennej i ma obowiązek podjąć stosowne działania w celu ustalenia, czy doszło do popełnienia przestępstwa" - przekazali w oświadczeniu przesłanym o2.pl przedstawiciele Biura Komunikacji i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości. 

Sprawa Sebastiana M.

Sebastian M. oskarżony jest o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło 16 września 2023 roku. Z ustaleń Prokuratury Okręgowej w Katowicach wynika, że mężczyzna poruszał się swoim BMW z prędkością ponad 315 km/h na autostradzie A1. W zdarzeniu zginęła trzyosobowa rodzina.

M. po wypadku nie został zatrzymany przez służby. Nie zabrano mu dokumentów i nie nałożono na niego zakazu opuszczania kraju. Oskarżony wykorzystał ten fakt i wyjechał do Niemiec, a następnie drogą lądową udał się do Turcji, skąd wyleciał do Dubaju.

Do Polski został sprowadzony w maju 2025 roku, po skomplikowanej procedurze ekstradycyjnej. Jego proces rozpoczął się we wrześniu 2025 roku.

Śledztwo ws. rozmowy Sebastiana M. prowadzą dziennikarze o2.pl i "Uwagi!" TVN. Emisja odcinka "Uwagi!" TVN o 19:50 w środę (18 marca).

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 18.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 18.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Zaginęła 12-latka z Wadowic. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 12-latka z Wadowic. Policja apeluje o pomoc
Leżał pod drzewem. Miał zamknięte oczy. Okazało się, że to leśnik
Leżał pod drzewem. Miał zamknięte oczy. Okazało się, że to leśnik
Mężczyzna zgłosił włamanie. Wśród sprawców syn zgłaszającego
Mężczyzna zgłosił włamanie. Wśród sprawców syn zgłaszającego
Zrobił sobie nielegalne wysypisko przy rzece. Tak został ukarany
Zrobił sobie nielegalne wysypisko przy rzece. Tak został ukarany
Turcy pod wrażeniem. Odkryto "zaginione miasto" w Polsce. Mówią o XIII wieku
Turcy pod wrażeniem. Odkryto "zaginione miasto" w Polsce. Mówią o XIII wieku
Mył auto poza myjnią. Nie wiedział, że grozi za to mandat nawet do 500 zł
Mył auto poza myjnią. Nie wiedział, że grozi za to mandat nawet do 500 zł
Kobieta spadła z drabiny. Tak zachowała się jej 8-letnia córka
Kobieta spadła z drabiny. Tak zachowała się jej 8-letnia córka
Zmarł kpt. Stanisław Poźniak. Ostatni żołnierz AK z Wilna
Zmarł kpt. Stanisław Poźniak. Ostatni żołnierz AK z Wilna
Dramatyczny transport tygrysów przez granicę. Jest prawomocny wyrok
Dramatyczny transport tygrysów przez granicę. Jest prawomocny wyrok
Polski turysta w centrum skandalu w Chile. Nagranie obiegło internet
Polski turysta w centrum skandalu w Chile. Nagranie obiegło internet
O świcie nad Bałtykiem. Tuż przy granicy z Rosją. Strażnicy nagrali
O świcie nad Bałtykiem. Tuż przy granicy z Rosją. Strażnicy nagrali