Żołnierz z Grenlandii zabrał głos. Tak mówi o planach Trumpa
Donald Trump nadal wywołuje konsternację wśród europejskich sojuszników swoimi deklaracjami w sprawie przejęcia Grenlandii. Tymczasem w rozmowie z "The Mirror" głos zabrał Salik Augustinussen, żołnierz służący w duńskim wojsku rozmieszczonym na wyspie. Skrytykował pomysł Trumpa i przypomniał, że Duńczycy walczyli u boku Amerykanów.
Donald Trump niemal każdego dnia wysyła w świat kolejne deklaracje dotyczące Grenlandii. Prezydent USA zapowiada, że będzie dążył do przejęcia wyspy. Głos w rozmowie z "Daily Mirror" zabrał grenlandzki żołnierz, Salik Augustinussen. Wojskowy służy w Siłach Zbrojnych Królestwa Danii. Niegdyś, ramię w ramię z Amerykanami, brał udział w misji w Afganistanie. Augustinussen uważa, że gdyby wojska USA uderzyły na Grenlandię, to "atakowałyby braci i siostry, którzy stali ramię w ramię" z Amerykanami po ataku terrorystycznym z 11 września 2001 roku.
Podczas operacji Enduring Freedom (Trwała Wolność), którą wojska sojusznicze prowadziły w Afganistanie, zginęło 43 żołnierzy z Danii. Duńczycy mieli najwyższy wskaźnik strat spośród wszystkich krajów biorących udział w wojnie aż do 2009 roku. "Daily Mirror" podkreśla, że mimo tego świadectwa niezachwianego sojuszu amerykański prezydent otwarcie grozi Grenlandii, jednocześnie podważa zdolności Danii do ochrony wyspy przed Rosją i Chinami. Salik Augustinussen zapowiada, że gdy przyjdzie na to pora, będzie bronił wyspy.
Jestem żołnierzem urodzonym na Grenlandii, służącym w Siłach Zbrojnych Królestwa Danii, a zatem jestem żołnierzem Królestwa Danii. Mam obowiązek je chronić oraz chronić naszych sojuszników. Mam obowiązek stać ramię w ramię z NATO, by chronić moich braci i siostry w broni - przekazał żołnierz w oświadczeniu do "Daily Mirror". - Stałem ramię w ramię z moimi braćmi i siostrami w broni z USA, z Europy, z NATO w Afganistanie, by walczyć u waszego boku po tym, co wydarzyło się w USA 11 września. Jeśli prezydent USA zdecyduje się wysłać wojsko, by dokonało inwazji na Grenlandię, atakujecie mnie i moją rodzinę - dodał.
Augustinussen uważa, że potencjalny atak na Grenlandię byłby "bratobójczym ogniem wobec wszystkich członków NATO". Zwrócił się do Amerykanów pisząc, że jeśli biorą na poważnie plany Trumpa i je akceptują, to jest to jego "ostatni list do jego braci i sióstr broni w USA".
Tymczasem republikański kongresmen Randy Fine zgłosił w poniedziałek projekt ustawy uprawniającej prezydenta USA do aneksji Grenlandii i uznania jej za 51. stan USA. Projekt ma jednak znikome szanse powodzenia - nie popiera go wielu polityków nawet w Partii Republikańskiej.