Druzgocący sondaż dla Trumpa. Amerykanie odrzucają plan
Amerykanie nie chcą angażowania USA w kolejne konflikty - informuje CNN. Jak czytamy, niemal trzy czwarte obywateli kraju nie chce długotrwałego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Wenezueli. To zły prognostyk dla Donalda Trumpa, który zapowiedział, że Caracas będzie pod kontrolą USA.
CNN opublikował wyniki sondażu Reuters/Ipsos z poniedziałku (5 stycznia). Jak wynika z badań, Amerykanie są mniej więcej po równo podzieleni w sprawie operacji w Wenezueli. Poparło ją 33 proc. obywateli, 34 proc. było przeciwko. Reszta nie miała zdania. Wynik ten sugeruje, że samo obalenie Maduro jest jeszcze do przyjęcia dla Amerykanów.
Schody przed Donaldem Trumpem pojawiają się jednak, gdy mowa o długotrwałym zaangażowaniu USA w Wenezueli. Niemal trzy czwarte obywateli Stanów Zjednoczonych (72 proc.) wyraziło obawy przed zbyt głębokim zaangażowaniem w tym kraju. Większość osób deklarujących się jako wyborcy Partii Republikańskiej także jest przeciwko (54 proc.). Aż 44 proc. Amerykanów jest przeciwko tymczasowemu zarządzaniu Wenezuelą, pomysł popiera 34 proc. Sprzeciw budzi także pomysł Trumpa, aby zarządzać ropą naftową tego kraju (46 proc. za, 29 proc. przeciw). Na pytanie, czy Stany Zjednoczone powinny prowadzić politykę dominowania nad sprawami w półkuli zachodniej, odpowiedź twierdzącą dało tylko 26 proc. respondentów.
Sceny na S19. Za kierownicą 20-letni Ukrainiec. Nagle wysiadł z auta
Przypomnijmy, że Donald Trump zapowiedział, że po zatrzymaniu Nicolasa Maduro Stany Zjednoczone będą zarządzały Wenezuelą oraz zasobami ropy naftowej. Według Politico, administracja prezydenta USA żąda od tymczasowej prezydent kraju Delcy Rodruguez walki z handlem narkotykami, wydalenia obcych agentów oraz wstrzymania sprzedaży ropy wrogom USA. Nieoficjalnie mówi się, że Trump grozi następczyni Maduro, że spotka ją ten sam los, co jej poprzednika.
Polityka Trumpa bez poparcia Amerykanów
CNN zauważa, że wszelkie ekspansjonistyczne pomysły Donalda Trumpa spotykają się ze sprzeciwem amerykańskiej opinii publicznej. Stacja przywołuje wyniki badań sprzed roku, kiedy Trump po raz pierwszy zapowiedział chęć przejęcia Grenlandii. W jednym z sondaży 55 proc. Amerykanów było przeciw, pomysł popierało 28 proc. Wyniki innego badania wskazywały, że 73 proc. Amerykanów nie chciało zajęcia wyspy przez USA, 27 proc. było "za". Również hasło "przejęcia Kanady" spotykało się z niechęcią obywateli USA.
Tymczasem Donald Trump nie poprzestaje na Wenezueli. W wywiadzie dla "The Atlantic" przyznał, że Grenlandia jest "potrzebna" ze względu na obronę USA. On sam, tudzież członkowie jego administracji, publicznie mówili o upadku rządów na Kubie. Sam Trump powiedział, że prezydent Kolumbii powinien uważać na "swój tyłek".