Minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Till Backhaus, odniósł się do zarzutów dotyczących transportu humbaka z Morza Bałtyckiego do Północnego. Podczas sesji w landtagu w Schwerinie tłumaczył, że inicjatywa podjęta przez prywatną organizację była zwolniona z odpowiedzialności przez władze regionu.
Czy transport mógł zaszkodzić humbakowi?
Dyskusja dotyczyła transportu wieloryba w trudnych morskich warunkach. Zastosowano specjalne zabezpieczenia, takie jak wielkie worki z piaskiem, aby zwierzę nie uszkodziło się podczas podróży w barce. Backhaus przyznał, że choć transport odbywał się za zgodą regionalnych władz, całkowitą odpowiedzialność ponosi prywatna inicjatywa.
WIDEOWypłynęli na foki, zobaczyli wieloryba. Wideo z Mikoszewa
Po przetransportowaniu do Morza Północnego, humbak został wypuszczony na wolność. Jednakże kilka tygodni później został znaleziony martwy przy wybrzeżach duńskiej wyspy Anholt. Backhaus podkreślił, że na terenie Meklemburgii wielorybowi nie stała się krzywda, a za dalsze wydarzenia region nie odpowiada.
Czy barka była odpowiednia dla wieloryba?
Zapytany przez parlamentarzystkę CDU Beate Schlupp, minister zapewnił, że dokonano oceny przydatności barki do przewozu humbaka. Dodatkowo, eksperci potwierdzili możliwość przeprowadzenia transportu, mimo że późniejszy etap podróży nie był nadzorowany przez lokalne władze.
Minister Backhaus dodał, że chociaż inicjatywa prywatna zakończyła się niepomyślnie, była zgodna z wcześniejszymi ustaleniami dotyczącymi bezpieczeństwa zwierzęcia.