Zrobiła zakupy w Lidlu. Przerażające, co znalazła w selerze

Klientka Lidla po powrocie do domu i rozpakowaniu zakupów przeżyła szok. Okazało się, że między gałązkami selera naciowego znajdował się wąż. Eksperci, z którymi konsultowała się kobieta twierdzili, że to śmiertelnie groźna żararaka pospolita. Okazało się, że nic podobnego.

aZrobiła zakupy w Lidlu. Przerażające, co znalazła w selerze
Źródło zdjęć: © Facebook, Unsplash
Bartłomiej Nowak

We czwartek (6 czerwca) w mediach społecznościowych na profilu Poznaniator ukazała się relacja klientki sklepu Lidl. W sklepie na osiedlu Chrobrego w Poznaniu kobieta kupiła m.in. seler naciowy. Po powrocie do domu postanowiła go pokroić. Okazało się, że między gałązkami rośliny schował się wąż.

Kupiłam seler naciowy w Lidlu i przy krojeniu wypełzła stamtąd mała żmijka… po konsultacji ze schroniskiem i Ogrodem Zoologicznym okazało się, że to paskudnie jadowity gatunek - żararaka. Jest mały, ale wg. specjalistki z ZOO jadowity - napisała kobieta.

Pozostawiona sama sobie kobieta postanowiła poszukać pomocy gdzie indziej. Opisała całą sytuację w internecie. Szybko okazało się, że "ekspert z ZOO" minął się z prawdą.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lampart czaił się w zaroślach. Nagle zgłupiał i musiał odpuścić

Jadowity wąż w selerze naciowy w Lidlu okazał się zaskrońcem

Z relacji, która pojawiła się w mediach społecznościowych wynika, że jadowita żararaka pospolita, czyli jeden z najniebezpieczniejszych węży Ameryki Południowej, okazała się być zupełnie niegroźnym zaskrońcem.

Skończyło się na strachu. Po węża zgłosili się pracownicy Fundacji Epicrates.

Poznajcie nowego podopiecznego. Ten piękny młody zaskroniec żmijowy (Natrix maura) lada moment wyrusza w drogę do nas. (...) Korci nas by coś napisać o "ekspercie" oznaczającym tego węża jako "śmiertelnie jadowitą żararakę pospolitą", ale sobie odpuścimy… - możemy przeczytać na Facebooku Fundacji.

Co zrobić, gdy spotkamy węża?

Jeżeli zauważymy gada na swojej drodze, należy pozostawić go samemu sobie. Gdy wymaga tego sytuacja (wąż wpełzł do domu), należy wezwać straż pożarną. Pod żadnym pozorem nie należy niepokoić, dotykać i przenosić węża na własną rękę.

Co zrobić, gdy wąż ugryzie?

Ugryzienie węża nie zawsze oznacza, że wypuścił on swój jad. "W 30–60 proc. przypadków żmija kąsa na sucho (bez wstrzyknięcia jadu)" - podaje portal pacjent.gov.pl. Jednak po ugryzieniu należy:

  • przemyć ranę (najlepiej mydłem), aby usunąć jad i bakterie ze skóry,
  • na ranę można położyć zimny okład, żeby zmniejszyć obrzęk,
  • unieruchomić ugryzioną kończynę i poruszać się powoli, by jad wolniej rozprzestrzeniał się po organizmie - zaleca Ministerstwo Zdrowia.

Po ataku węża należy bezwzględnie udać się do szpitala lub wezwać karetkę. Być może lekarz uzna za konieczne podanie surowicy. W szczególności trzeba mieć na uwadze zdrowie dzieci i osób starszych. W ich przypadku ugryzienie skutkować utratą przytomności.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zaostrzają kontrolę nad "półnagimi” urzędnikami. Nowa kampania Xi
Zaostrzają kontrolę nad "półnagimi” urzędnikami. Nowa kampania Xi
Tak Węgrzy postrzegają Donalda Trumpa. Fidesz widzi go inaczej
Tak Węgrzy postrzegają Donalda Trumpa. Fidesz widzi go inaczej
Przełomowe słowa kard. Rysia. Mówił o nieletnich
Przełomowe słowa kard. Rysia. Mówił o nieletnich
Gdańsk na celowniku złodziei. Znikają części aut
Gdańsk na celowniku złodziei. Znikają części aut
Atak ISWAP na bazę w Nigerii. Zginęli żołnierze, USA wysyłają wsparcie
Atak ISWAP na bazę w Nigerii. Zginęli żołnierze, USA wysyłają wsparcie
Wyniki Lotto 18.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 18.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
"Szeryf w Volkswagenie". Niesie się nagranie z Białegostoku
"Szeryf w Volkswagenie". Niesie się nagranie z Białegostoku
"Cud natury" w lesie. Znalezisko zaskoczyło nawet leśników
"Cud natury" w lesie. Znalezisko zaskoczyło nawet leśników
Zaginął w Zakopanem. Ratownicy TOPR szukają 30-letniego Andrzeja
Zaginął w Zakopanem. Ratownicy TOPR szukają 30-letniego Andrzeja
Wyjątkowe odkrycie leśnika na Górnym Śląsku. "Wryło mnie w ziemię"
Wyjątkowe odkrycie leśnika na Górnym Śląsku. "Wryło mnie w ziemię"
Znaleźli go w Otwocku. Martwy gad miał ponad 2 metry długości
Znaleźli go w Otwocku. Martwy gad miał ponad 2 metry długości
Chciał 10 mln dolarów odszkodowania. Poszło o "skrzydełka bez kości"
Chciał 10 mln dolarów odszkodowania. Poszło o "skrzydełka bez kości"