Muzyk był przeciwny szczepieniom. Zachorował. Nie udało się go uratować

Muzyk Marcus Birks nie żyje. Znany był z komponowania muzyki i pisania kolejnych kreatywnych linijek rapu. Zasłynął niedawno wypowiedzią, z której wynikało, że jest koronasceptykiem. W końcu zaraził się koronawirusem. COVID-19 przeszedł na tyle ciężko, że niezbędne było podłączenie pod respirator. Niestety, nie można było mu pomóc.

Był koronasceptykiem...Był koronasceptykiem... Marcus Birks ciężko chorował. (kadr z materiału BBC).
Źródło zdjęć: © YouTube

Muzyk Marcus Birks znany był głównie lokalnej społeczności w Leek w hrabstwie Staffordshire, a także gronu fanów, których z czasem zebrał na Instagramie i swoim kanale YouTube. Miał też swoje niechlubne 5 minut w mediach, kiedy zasłynął swoimi wypowiedziami o COVID-19. Był koronasceptykiem.

W końcu jednak zmienił swoje myślenie o COVID-19, kiedy sam zachorował. Miał poważne problemy z oddychaniem. Niezbędna była pilna hospitalizacja.

To najgorsze uczucie na świecie, kiedy czujesz, że brakuje tchu - mówił (cytują go zagraniczne media).

Wtedy Birks zaczął nawoływać wszystkich, aby zaszczepili się przeciwko koronawirusowi i robił to już do końca życia. Jak podkreślał - to była jego misja.

Pierwsze, co wtedy od razu powiedziałem moim najbliższym, to: zaszczepcie się. Będę to mówił każdej napotkanej osobie.

Sam nie mógł już skorzystać ze zdobyczy medycyny i nie przyjął żadnego z dostępnych preparatów. Zachorował, a w szpitalu, mimo próby udzielenia mu medycznej pomocy przez lekarzy, zmarł. Miał zaledwie 40 lat.

Wkrótce miał zostać ojcem. Jego żona Lisa Birks była nagłą śmiercią męża zdruzgotana.

Odszedł mój mąż i najlepszy przyjaciel, a także moja bratnia dusza - Marcus. Spędziłam z nim ponad połowę mojego życia, odkąd miałam 16 lat. Od 10 lat byliśmy szczęśliwym małżeństwem. Obiecałam mu, że codziennie będę mówić naszemu synkowi, jak bardzo go kocha, jak bardzo jest wyjątkowy i że byłby najlepszym ojcem, o jakim dziecko może tylko pomarzyć - podała w mediach społecznościowych.

Marcus, po zachorowaniu na COVID-19, z dnia na dzień stał się wielkim zwolennikiem szczepień. Niech jego historia będzie znakiem dla wszystkich, że z koronawirusem nie ma żartów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu