Znalazł go w lesie i chwycił za aparat. "Leśny cudak"
"Sezon 2026 chyba właśnie osiągnął poziom WOW!" - czytamy w jednym z wpisów na Facebooku. Jego autor pochwalił się "leśnym cudakiem", na którego natknął się w lesie.
Sezon 2026 dopiero się rozkręcił na dobre. W mediach społecznościowych pojawił się na to kolejny dowód. Na facebookowym profilu Rysio Grzyboznawca pojawił się wpis, w którym grzybiarz nie krył zachwytu. "Sezon 2026 chyba właśnie osiągnął poziom" WOW"!" – napisał, prezentując dorodnego borowika ceglastoporego.
Taki oto borowik ceglastopory — grubiutki klocek, idealnie wybarwiony, po prostu leśny cudak. Powiem szczerze… po znalezieniu takiego okazu człowiek MUSI wrócić do lasu. Ciężko będzie znaleźć piękniejszego w tym sezonie - czytamy we wpisie.
Jechali radiowozem przez las. "Dobra, a teraz zwolnij"
Kapelusz borowika ceglastoporego osiąga zwykle 5–20 cm średnicy, u młodych okazów jest delikatnie aksamitny, a z wiekiem staje się gładszy. Ubarwienie waha się od jaśniejszego brązu po ciemny kasztan. Charakterystyczną cechą gatunku jest silna reakcja na uszkodzenia – miąższ i powierzchnie szybko ciemnieją lub sinieją. Spód kapelusza tworzą rurki, które zmieniają barwę od żółtej, przez pomarańczową, do czerwonej, a po ugnieceniu również intensywnie sinieją.
Smaczny, ale z ważnym warunkiem
Borowik ceglastopory jest jadalny i ceniony, ale mimo to wielu grzybiarzy podchodzi do niego z dużą ostrożnością albo wręcz go omija. Wynika to przede wszystkim z tego, że należy do grupy borowikowatych o wyraźnie zmiennym wyglądzie i silnych reakcjach miąższu na uszkodzenia.
W praktyce oznacza to, że po przekrojeniu, naciśnięciu czy nawet lekkim obtarciu bardzo szybko sinieje, a czasem ciemnieje niemal do czerni. Dla osób mniej doświadczonych taki efekt bywa mylący – w świecie grzybów intensywne zmiany barwy często kojarzą się z toksycznością, mimo że w tym przypadku nie jest to jednoznaczny wyznacznik.
Istotny jest też aspekt kulinarny. Choć sam gatunek jest jadalny, wymaga obróbki cieplnej – spożycie surowego lub niedogotowanego grzyba może prowadzić do dolegliwości żołądkowych. W praktyce oznacza to dodatkowy krok w przygotowaniu, którego część osób chce uniknąć, szczególnie gdy w lesie dostępne są inne, "bezproblemowe" gatunki, takie jak borowik szlachetny.
W efekcie borowik ceglastopory funkcjonuje trochę jako grzyb "dla wtajemniczonych": efektowny, częsty w dobrych siedliskach i jadalny, ale wymagający większej uwagi przy identyfikacji i obróbce. To właśnie ta kombinacja – zmienność wyglądu, szybkie sinienie i ryzyko pomyłki – sprawia, że część grzybiarzy świadomie go omija, nawet jeśli w danym sezonie trafia się wyjątkowo obficie.