Drony atakują Rosję. Czołowa propagandystka reaguje
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, atakując z kilku kierunków i rozszerzając działania wojenne na całe terytorium kraju. Teraz, gdy Ukraińcy przeprowadzają odwet, w Rosji panikują nawet zatwardziali propagandyści na czele Margaritą Simonjan. Naczelna stacji RT, przyznała w telewizji, że jej rodzina od miesiąca nocuje w korytarzu i garderobie.
Najważniejsze informacje
- Margarita Simonjan twierdzi, że z powodu regularnych przelotów dronów jej dzieci od ok. miesiąca śpią poza sypialniami.
- Propagandystka mówiła o rosnącym strachu i irytacji wśród mieszkańców Rosji.
- Associated Press ocenia, że ataki na Moskwę utrudniają władzom przekonywanie Rosjan, że wojna ich nie dotyczy.
Margarita Simonjan to czołowa twarz kremlowskiej propagandy. Od ponad dwóch dekad zajmuje stanowisko redaktorki naczelnej Russia Today. Pojawia się także w rosyjskich mediach, gdzie komentuje bieżące wydarzenia zgodnie z linią Kremla.
Przez długi czas działania wojenne były skoncentrowane tylko na terytorium Ukrainy. To tam toczyły się walki lądowe, tam spadały rakiety i tam skupiała się większość skutków wojny dla ludności cywilnej. W tym układzie rosyjskie terytorium pozostawało w dużej mierze poza bezpośrednim zasięgiem działań wojennych, co tworzyło wrażenie względnej "odległości" konfliktu dla części rosyjskiego społeczeństwa.
Nagranie z wypowiedzią Margarity Simonyan szybko trafiło do internetu. Według jej doniesień, od kiedy ataki dronów stały się częste, mieszkańcy Rosji mają szukać bezpieczniejszych miejsc do spania w domu i spędzać noce w pomieszczeniach uznawanych za bardziej chronione. Zaczynają - choć w małym procencie - odczuwać ten sam koszmar, który przez ponad cztery lata przeżywają Ukraińcy.
Amunicja na pięć dni wojny? Szef Niewiadowa mówi, jak jest
Simonjan mówiła, że dzieci śpią w korytarzu. Jak dodała, taki sposób funkcjonowania trwa już około miesiąca, a jej rodzina korzysta także z garderoby jako miejsca do spania.
W jej relacji przeloty dronów wpływają nie tylko na codzienne decyzje w domu, ale też na emocje w kraju. - Lecą drony. To nieprzyjemne, straszne - powiedziała Simonyan na antenie rosyjskiego kanału.
Drony w głąb Rosji. Tak atakują Ukraińcy
Na początku wojny w Ukrainie walki wyglądały jak klasyczna wojna z przeszłości: używano czołgów, transporterów opancerzonych i artylerii do wspierania ataków piechoty. Z czasem jednak zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie siły zostały mocno nasycone dronami, które służą do rozpoznania i ataków.
Według analizy Bena Obese-Jecty’ego w "The Telegraph" to właśnie drony sprawiły, że stare sposoby prowadzenia wojny z czasów II wojny światowej przestały działać. W efekcie piechota stała się najbardziej narażona, a żołnierze muszą stale dostosowywać się do szybko zmieniającej się sytuacji.
Ataki dalekiego zasięgu na terytorium Rosji, w tym uderzenia dronów w Moskwie, są oceniane jako element strategii Ukrainy mającej przynosić konkretne efekty militarne i polityczne.
Według UNIAN takie działania mogą zmniejszać potrzebę prowadzenia ciężkich i krwawych walk na froncie, co w dłuższej perspektywie może ograniczać straty własne.
Agencja Associated Press podkreśla, że uderzenia dronów na Moskwę mają także znaczenie psychologiczne. Pokazują one rosyjskim obywatelom, że wojna nie toczy się wyłącznie na terytorium Ukrainy, ale może dotknąć także Rosję.