Niezwykły gest Brada Pitta. To zrobił dla swojego sąsiada

Brad Pitt udostępnił swój dom warty 40 mln dolarów 105-letniemu sąsiadowi całkowicie za darmo. O jego życzliwości opowiedziała w tygodniu PEOPLE Cassandra Peterson, od której aktor kupił posiadłość w 1994 r.

VENICE, ITALY - AUGUST 29:   Brad Pitt walks the red carpet ahead of the "Ad Astra" screening during during the 76th Venice Film Festival at Sala Grande on August 29, 2019 in Venice, Italy. (Photo by Stefania D'Alessandro/WireImage,)Brad Pitt pozwolił 105-letniemu sąsiadowi mieszkać w jego domu.
Źródło zdjęć: © GETTY

Cassandra Peterson sprzedała aktorowi posiadłość w 1994 roku. Łączna jej wartość wynosiła wtedy 1,7 mln dolarów. Pitt był właścicielem przez 30 lat i mieszkał tam ze swoją byłą żoną Angeliną Jolie i ich dziećmi. W marcu br. aktorowi udało się sprzedać posiadłość za 40 mln dolarów. 

Brad Pitt pozwolił staruszkowi mieszkać w jego domu

W wywiadzie dla tygodnika PEOPLE Peterson, znana także z filmu "Elvira, władczyni ciemności" opowiedziała o całym procesie sprzedaży i o niezwykłym geście Pitta. Wyznała, że aktor zakupił dom, w którym mieszkało starsze małżeństwo, jednak pozwolił im tam mieszkać i co ciekawe, całkiem za darmo. 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Marika o nowej płycie. "Mam nadzieję potrząsnąć niektórymi"

"On był bardzo, ale to bardzo życzliwy dla mężczyzny. Jego żona odeszła, a mąż John nadal tam mieszkał (...) Wiem, że Brad pozwolił mu tam mieszkać bez żadnych opłat do momentu, aż mężczyzna umarł" - powiedziała. 

Jak przyznała Cassandra założenia Brada, że wkrótce mężczyzna także odejdzie, były mylne, ponieważ staruszek John dożył 105-lat.

Aktorka zażartowała i powiedziała, że John "po prostu żył wiecznie", dodając, "wyobrażam sobie Brada myślącego cóż, on tam może mieszkać do śmierci, co wydawało się, że za chwilę nastąpi". 

Cassandra znana jako postać Elviry, niedługo po sprzedaży domu została sąsiadką Pitta i kupiła w pobliżu nieruchomość. W wywiadzie opisała aktora jako bardzo życzliwego i uroczego. Przytoczyła jedną sytuację, kiedy to wyprowadziła psy na spacer i mijając posiadłość Brada, zobaczyła go przy garażu w krótkich spodenkach uderzającego w rękawicach worek treningowy.

"Pamiętam, jak powiedział wtedy cześć, co słychać? (...) Ja nie mogłam nic powiedzieć, zawstydziłam się. Czułam, jakbym miała zemdleć (...) On jest po prostu zachwycający, zachwycająco przystojny - i przede wszystkim miły" - wyznała Peterson. 
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu