Prokuratura wszczęła postępowanie. Ciemne chmury nad Kurdej-Szatan

Nie kończą się kłopoty Barbary Kurdej-Szatan po wulgarnym wpisie na temat Straży Granicznej. Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko aktorce, a jej dalsze losy w serialu "M jak miłość" stoją pod dużym znakiem zapytania.

Barbara Kurdej-Szatan Barbara Kurdej-Szatan z zarzutami po wpisie o pogranicznikach
Źródło zdjęć: © AKPA

Straciła część fanów, z pewnością także ucierpiał jej wizerunek, co z pewnością przełoży się na kontrakty reklamowe. A to nie koniec problemów Barbary Kurdej-Szatan po emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych, w którym nazwała pograniczników "maszynami bez serca, bez mózgu" i było to jedno z najdelikatniejszych sformułowań, które można zacytować.

Na wpis aktorki zareagowała już warszawska prokuratura, która wszczęła wobec gwiazdy telewizji postępowanie z urzędu. Śledczy ustalą, czy Kurdej-Szatan znieważyła funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Kurdej-Szatan nie zmienia swoich poglądów

O kolejnych problemach aktorki związanych z kontrowersyjnym wpisem donosi też "Super Express". Jak wynika z informacji gazety, Kurdej-Szatan może stracić rolę w telenoweli "M jak miłość".

"Od kilkunastu miesięcy pojawiają się sugestie, że wątek serialowej Joasi powinien zostać mocno ograniczony, a najlepiej zakończony. Nie jest tajemnicą, że poglądy Basi nie wszystkim się podobają" - czytamy na łamach wspomnianego tabloidu.

Warto przypomnieć, że wcześniej za wspieranie Strajku Kobiet i społeczności LGBT+ Barbara Kurdej-Szatan pożegnała się m.in. z prowadzeniem programu "The Voice of Poland" czy "Dance, dance, dance".

Źródło artykułu: WP Gwiazdy
Wybrane dla Ciebie