Nie kupuj auta tylko oczami. Jedna rzecz może uchronić cię przed kosztowną wpadką

Raport historii pojazdu może ujawnić informacje, których nie pokaże ani ogłoszenie o sprzedaży, ani rozmowa ze sprzedawcą. Przy zakupie samochodu z drugiej ręki ryzykiem może być nie tylko cofnięty licznik, ale też ukryta szkoda, problem prawny albo przeszłość auta niezgodna z opisem oferty. Według badania CARFAX aż 94 proc. kupujących auta używane w Polsce obawia się oszustwa, a 16 proc. zetknęło się już z poważnymi nieuczciwymi praktykami.

Źródło zdjęć: © materiały partnera

Raport historii pojazdu może ujawnić informacje, których nie pokaże ani ogłoszenie o sprzedaży, ani rozmowa ze sprzedawcą. Przy zakupie samochodu z drugiej ręki ryzykiem może być nie tylko cofnięty licznik, ale też ukryta szkoda, problem prawny albo przeszłość auta niezgodna z opisem oferty. Według badania CARFAX aż 94 proc. kupujących auta używane w Polsce obawia się oszustwa, a 16 proc. zetknęło się już z poważnymi nieuczciwymi praktykami.

Ładne zdjęcia, świeżo umyte wnętrze, zapewnienie o bezwypadkowości i atrakcyjna cena. Tak zaczyna się wiele historii zakupowych na rynku samochodów używanych. Część z nich kończy się dobrze, ale część dopiero po czasie ujawnia prawdziwy koszt "okazji": cofnięty licznik, ukryte uszkodzenia, niepełna dokumentacja albo problematyczna przeszłość, o której sprzedający nie powiedział ani słowa.

Polacy zdają sobie sprawę z tego ryzyka. Z badania CARFAX, firmy dostarczającej raporty o historii używanych pojazdów, wynika, że 94 proc. kupujących samochody na polskim rynku wtórym obawia się oszustwa przy takiej transakcji. 16 proc. badanych przyznało, że już kiedyś spotkało się z poważnym oszustwem, na przykład zmanipulowanym przebiegiem, nieujawnionymi uszkodzeniami, obciążeniami prawnymi albo próbą sprzedaży auta skradzionego lub ze sklonowanym numerem VIN. To pokazuje, że daleko posunięta ostrożność przy zakupie używanego samochodu nie jest przesadą, tylko zdrowym odruchem.

Auto może wyglądać dobrze i mieć problematyczną historię

Największym błędem jest ocenianie auta wyłącznie po wyglądzie. Samochód po poważnej kolizji może zostać odnowiony tak, że na pierwszy rzut oka nie wzbudza podejrzeń. Pojazd użytkowany intensywnie w firmie czy jako taksówka, naprawiany po szkodzie albo przez lata przechodzący z rąk do rąk może wyglądać atrakcyjnie. Dotyczy to zarówno samochodów sprowadzonych z zagranicy, jak i aut od lat zarejestrowanych w Polsce.

Dlatego przed zakupem warto sprawdzić nie tylko to, jak samochód wygląda dzisiaj, ale też co działo się z nim wcześniej. Czy auto miało szkody? Czy przebieg jest spójny z kolejnymi odczytami i stanem pojazdu? Jak często auto zmieniało właścicieli? Czy było wykorzystywane jako samochód firmowy, taksówka albo pojazd do nauki jazdy? Czy pojawiają się sygnały, które mogą wskazywać na poważniejsze problemy techniczne lub formalne? Takie informacje pozwalają kupującemu lepiej przygotować się do rozmowy ze sprzedawcą, zażądać dokładniejszej zrezygnować z ryzykownej oferty albo skierować samochód na dokładniejszą kontrolę w warsztacie.

Dodatkowym ryzykiem jest zakup auta importowanego. Polska od lat jest dużym rynkiem dla samochodów sprowadzanych z zagranicy. Wiele z nich to auta starsze, intensywnie eksploatowane lub po naprawach, które nie zawsze są jasno opisane w ogłoszeniu. Krajowe bazy mogą być pomocne, ale nie zawsze pokażą pełną historię sprzed pierwszej rejestracji w Polsce. Właśnie dlatego warto sięgać po raporty oparte na międzynarodowych danych.

Raport historii warto sprawdzić jeszcze przed oględzinami auta

CARFAX od niemal dwudziestu lat dostarcza informacje o historii pojazdów używanych z wiarygodnych i certyfikowanych źródeł. Korzysta z obszernej międzynarodowej bazy danych obejmującej ponad 40 miliardów informacji o samochodach z ponad 20 krajów. Dla kupującego oznacza to dostęp do wiedzy pozwalającej rzetelnie ocenić zarówno auta krajowe, jak i zagraniczne.

Zapoznanie się z raportem historii pojazdu powinno być jednym z pierwszych kroków na drodze do zakupu pojazdu z drugiej ręki. Lepiej sprawdzić samochód wcześniej, zanim poświęcimy czas na jazdę próbną, wpłacimy zaliczkę albo zaczniemy negocjować zakup. Najrozsądniejszy sposób postępowania to: sprawdzenie numeru VIN, raport historii pojazdu, analiza dokumentów, rozmowa ze sprzedawcą, oględziny, jazda próbna i inspekcja niezależnego mechanika. Każdy z tych etapów jest ważny, ale to historia auta często jako pierwsza pokazuje, czy dana oferta zasługuje na zaufanie.

Używany samochód zawsze ma przeszłość, problem pojawia się wtedy, gdy kupujący jej nie zna. Dlatego przed podpisaniem umowy warto potraktować raport historii pojazdu nie jako dodatkowy koszt, ale jako zabezpieczenie. W praktyce może to być jedna z najtańszych decyzji w całym procesie zakupu auta.

Materiał sponsorowany przez CARFAX
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2