Kolejna próba rakietowa. Niepokojące doniesienia o Korei Północnej
Korea Północna wystrzeliła w środę po południu czasu lokalnego kolejny pocisk w kierunku Morza Japońskiego – powiadomiła straż przybrzeżna Japonii. To trzecia seria testów rakietowych w ciągu dwóch dni, co jest odczytywane jako demonstracja siły, która studzi nadzieje na stabilną sytuację na Półwyspie Koreańskim.
Japońskie służby, powołując się na ministerstwo obrony, podały, że obiekt, "który mógł być pociskiem balistycznym", został wystrzelony około godz. 14.30 czasu lokalnego (7.30 w Polsce).
NHK, japoński nadawca państwowy, cytując źródła w resorcie obrony, poinformował, że pocisk spadł poza obszarem wyłącznej strefy ekonomicznej Japonii i nie stwierdzono szkód.
Napięcia na Półwyspie Koreańskim
Tego samego dnia, rano, Pjongjang wystrzelił kilka pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, które pokonały około 240 km i spadły do Morza Japońskiego. Agencja Yonhap zaznacza, że koreańskie i amerykańskie służby wywiadowcze uważają, iż była to seria KN-23, znana jako "północnokoreańska wersja Iskandera".
We wtorek zaś informowano o próbie rakietowej, która zakończyła się niepowodzeniem. Tymczasem południowokoreańska armia, działając w sojuszu z USA, potwierdza swoją gotowość do odpowiedzi na wszelkie prowokacje.
"Najbardziej wrogie państwo"
Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung wyraził ubolewanie z powodu wysyłania przez osoby prywatne dronów nad terytorium Korei Płn. Wpływowa siostra przywódcy Korei Płn. Kim Jo Dzong zareagowała na tę wypowiedź, przekazując, że jej brat Kim Dzong Un ocenił postawę prezydenta Korei Płd. jako "szczerą".
Jednak we wtorek wieczorem północnokoreański wiceminister spraw zagranicznych Dzang Kum Czol oświadczył, że Korea Płd. na zawsze pozostanie "najbardziej wrogim państwem" dla Korei Płn.
Agencja Yonhap przypomina, że od stycznia Korea Północna przeprowadziła trzy próby pocisków balistycznych. Ostatnie działania Pjongjangu sprawiają, że nadzieje na poprawę stosunków międzykoreańskich gasną.