Orban mobilizuje wyborców zagranicznych. Zamieścił nagranie
Viktor Orban mobilizuje wyborców mieszkających poza Węgrami. - Jesteśmy pewnym wyborem w nieprzewidywalnym świecie - mówi w nagraniu umieszczonym w sieci.
W niedzielę, 12 kwietnia, odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech. Viktor Orban, pozostający na stanowisku premiera od 2010, walczy o kolejną kadencję i zwycięstwo Fideszu. Niektóre sondaże, przeprowadzane przez niezależne pracownie, dają opozycyjnej partii TISZA nawet 50 proc. szans na zwycięstwo.
Serwis "Origo" zauważa, że premier Orban zachęca Węgrów mieszkających za granicą do skorzystania z prawa do głosowania w wyborach. - Nie pozwólmy, aby położyli kres naszym programom mającym na celu ochronę społeczności węgierskiej za granicą - cytuje serwis wypowiedź lidera Fideszu, którą zamieścił w mediach społecznościowych.
Orban twierdzi, że każdy głos się liczy i nawet jeden może zdecydować o dalszym losie kraju. - Ponownie proszę o wsparcie. Jesteśmy pewnym wyborem w nieprzewidywalnym świecie - mówił Orban.
Węgierski politolog Tibor Toró w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" uważa, że mniejszość węgierska (w Rumunii - przyp.) jest zmotywowana, by Fidesz utrzymał władzę. Tam Fidesz otrzymywał nawet 90 proc. poparcia. Innego zdania są obywatele Węgier na zachodzie Europy.
Duże poparcie Orban ma również na Słowacji. Z sondażu agencji SCIO przeprowadzonego na zlecenie portalu "UJSZO" wynika, że 26,54 proc. Węgrów na Słowacji zagłosowałoby na partię Viktora Orbana, na partię TISZA 18,44 proc.