Ostatnie pożegnanie wicemistrza olimpijskiego. Józef Lipień spoczął w Dębicy
W sobotę, 31 października, w Dębicy odbyły się uroczystości pogrzebowe Józefa Lipienia, jednego z najwybitniejszych polskich zapaśników. Srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Moskwie i mistrz świata z 1973 r. zmarł 25 października w wieku 77 lat.
Józef Lipień przez lata był związany z Wisłoką Dębica. To właśnie w tym mieście odbyło się jego ostatnie pożegnanie. Jak informował portal Dębica24.pl, uroczystości rozpoczęły się o godz. 11.30 od modlitwy różańcowej w kościele pw. Świętego Krzyża. W południe odprawiono mszę pogrzebową, po której sportowiec spoczął na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Wielopolskiej.
Józef Lipień specjalizował się w zapasach w stylu klasycznym i czterokrotnie reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich. Wystąpił w Meksyku, Monachium, Montrealu i Moskwie. Największy olimpijski sukces odniósł w 1980 r., gdy wywalczył srebrny medal w kategorii do 57 kg.
Józef Lipień zdobywał medale dla Polski
Na długo przed olimpijskim sukcesem Lipień należał już do światowej czołówki zapaśników. W 1973 r. zdobył złoty medal mistrzostw świata w Teheranie. W dwóch kolejnych latach sięgał po srebro, a w 1978 r. wywalczył brąz mistrzostw Europy. Na swoim koncie miał również liczne tytuły mistrza Polski.
Sportowe sukcesy były w rodzinie Lipieniów czymś wyjątkowym. Józef miał brata bliźniaka Kazimierza, który także należał do najlepszych zapaśników na świecie. W 1973 r. obaj zdobyli złote medale mistrzostw świata w Teheranie. Trzy lata później Kazimierz sięgnął po mistrzostwo olimpijskie podczas igrzysk w Montrealu.
Po zakończeniu kariery zawodniczej Józef Lipień nadal działał w świecie zapasów. Pracował jako trener w Polsce i za granicą, między innymi w Danii i Szwecji. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzielił się także z młodymi zawodnikami Wisłoki Dębica.
Źródło artykułu: PAP
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.