25-latka trenowała w klubach sieci John Reed Fitness od czterech lat. Jej karnet został jednak anulowany ze skutkiem natychmiastowym. Edda, którą na TikToku śledzi 649 tysięcy osób, a na Instagramie 551 tysięcy, twierdzi, że o zakazie dowiedziała się dopiero w momencie, gdy jej karta wstępu przestała działać. Niedługo później otrzymała oficjalny list informujący o dożywotnim zakazie wstępu do wszystkich siłowni tej sieci na świecie (z wyjątkiem Szwajcarii) - informuje "Daily Star".
Przedstawiciele John Reed Fitness w oświadczeniu dla niemieckiego RTL potwierdzili rozwiązanie umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia. Jako powód podali wielokrotne łamanie regulaminu obiektu, mimo wcześniejszych upomnień. Sieć nie zdradziła jednak szczegółów tych naruszeń.
Atmosfera wokół influencerki była napięta. Na jednej z grup na WhatsAppie zrzeszających klubowiczów, ktoś miał napisać: "Ona ma IQ 10-letniej dziewczynki. Zachowanie spokoju i opanowana rozmowa z nią nie mają żadnego sensu".
"Bardzo dziwne"
Sama zainteresowana widzi sprawę inaczej. Twierdzi, że zakaz to wynik zazdrości innych kobiet, które czuły się "sprowokowane" jej pozowaniem przed lustrem. W nagraniu na TikToku zwróciła też uwagę na hipokryzję klubu:
Uważam to za bardzo dziwne, ponieważ oficjalne konto John Reed samo udostępnia dalej zdjęcia w lustrze robione przez innych członków
Influencerka uważa, że stała się celem ataków wyłącznie ze względu na swoją rosnącą popularność w sieci.
Afera z siłownią to kolejna kontrowersja wokół młodej Niemki (znanej w swoim kraju z udziału w reality show takich jak "Ex on the Beach" czy "Sommerhaus der Stars").
Kolejna afera
Pod koniec czerwca influencerka twierdziła, że pracownicy linii lotniczych Lufthansa odmówili jej wejścia na pokład samolotu. Powodem miał być jej ubiór – pomimo 30-stopniowego upału, miała na sobie bardzo obcisły strój sportowy. Według jej relacji, pracownik lotniska stwierdził wprost: "nie możesz wejść, nie masz nic na sobie. Jesteś naga".
Ostatecznie mieszkająca w Berlinie celebrytka została wpuszczona do samolotu, ale dopiero po tym, jak założyła i zapięła pod samą szyję kurtkę.