Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
LAK
|

Prime Show MMA. Hitowa walka odwołana, znamy kulisy. "Coś mu siadło na głowę"

12
Podziel się:

Na ten pojedynek czekali wszyscy! Ostatecznie starcie Adama Soroki (0-0) z Damianem "Stiflerem" Zduńczykiem (0-1) zostało odwołane w ostatniej chwili. Ten drugi zabrał głos, ujawnił kulisy. Są mocno zaskakujące!

Prime Show MMA. Hitowa walka odwołana, znamy kulisy. "Coś mu siadło na głowę"
Prime Show MMA, Adam Soroko (Materiały prasowe)

Oficjalnie podano, że pojedynek Soroki ze Zduńczykiem został odwołany ze względów zdrowotnych. Spotkało się to z ogromnym niezadowoleniem i krytyką ze strony publiczności, która bardzo czekała na ten pojedynek. Dla wielu był to najlepszy pojedynek w karcie walk.

"Coś mu siadło na głowę"

Serwis strefamma.pl donosi, że jeszcze dzień przed galą Soroko wziął udział w oficjalnej ceremonii ważenia, media treningu, gdzie zaprezentował swoje umiejętności oraz udzielił wywiadów. W ostatnim momencie pojedynek został odwołany. Kulisy zdradził "Stifler", który nie ukrywał, że bardzo chciał walczyć, mimo że był underdogiem.

O 16:30 dowiedziałem się, że nie walczę. Wtedy mi powiedziano, że on się boi, coś mu siadło na głowę, że on ma jakieś lęki. Sam pojechałem do niego do hotelu. Organizatorzy wcześniej z nim rozmawiali. Chciałem go przekonać, że nie ma się czego bać, że to tylko freak fighty. No i nie było go w hotelu - powiedział "Stifler".

Adam Soroko miał podczas tej gali zadebiutować w MMA. Zasłynął wywiadem w klatce podczas gali The War, w którym w niezwykle wulgarnym stylu ogłosił, że "jest ku*** z podwórka" i zasługuje na "szacuneczek". To jednak przypadło widzom do gustu. Fanom nie przeszkadzały również jego skandaliczne wypowiedzi skierowane do byłej partnerki oraz przeszłość. Większość swojego dorosłego życia spędził w więzieniu.

Chodzi o strach. Nie wytrzymał psychicznie tego. Cały czas wierzyłem, że się pojawi. Był jakiś kontakt z jego dziewczyną. Do samego końca, dopóki organizatorzy nie powiedzieli po 23:00, że walka na pewno odwołana - przyznał Zduńczyk.

Kasjusz Życiński podkreślił z kolei, że Soroko mocno go zawiódł. Poświęcił mu wiele czasu na wprowadzenie do świata freak fightów.

Damian Zduńczyk to gwiazda "Warsaw Shore". W MMA charyzmatyczny influencer wystąpił raz. Na gali Fame MMA przegrał z Pawłem "Popkiem" Mikołajuwem.

Zobacz także: Miał zawał serca na boisku! Wrócił do gry (wideo)
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(12)
Oceanolog
10 miesięcy temu
Dno i wodorosty...
Walkirzuli
10 miesięcy temu
Trochę słabo ze strony Prime, że wiedzieli już o 16:30, że walki nie będzie (o czym informował Boxdel z Fame), a ogłosili to prawie pod koniec gali. PPV musiało się zgadzać, ale czy nie będzie to cos w stylu "wygranej bitwy", która przyniesie pasmo porażek?
Zoja
10 miesięcy temu
Miał do odsiedzenia czwórkę.
Zoja
10 miesięcy temu
A ja wiem że zląkł się policji ,która na niego czekała i ,która go zresztą dorwała.Mial coś do odwiedzenia ok czterech lat.
znaj
10 miesięcy temu
coś + ok/ 50k przelew poszedl
Olsztyn
10 miesięcy temu
A kojarze pato celebryte Olsztyński
Mickey
10 miesięcy temu
Naprawdę tak nisko kultura w Polsce upadła by ekscytować się patologią ????
Samarytanin
10 miesięcy temu
Z kazdego bezuzytecznego slowa jacy ludzie wypowiedza zdadza w dzien sadu
K42
10 miesięcy temu
No i dobrze. Bye bye Patoosie. Dziesięć lat zrobiło swoje dla Jego główki.
K42
10 miesięcy temu
10lat to jednak jest obciążenie dla główki.
Kiki
10 miesięcy temu
Ponoć z fame mma zadzwonili i przelali mu 300tys. Za odmowę walki
krzychp
10 miesięcy temu
No i macie kibice swojego prawilniaka. Żenada
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić