Tak Argentyńczycy żegnają Wojtka Szczęsnego. Nie mogli mu zapomnieć

Wojciech Szczęsny zszokował kibiców informacją o przejściu na piłkarską emeryturę. Argentyńskie media wspomniały moment z mistrzostw świata w Katarze, kiedy Polak obronił rzut karny egzekwowany przez samego Lionela Messiego. Bramkarza pożegnano w Argentynie naprawdę w piękny sposób.

Argentyńczycy wspominają o Wojciechu SzczęsnymArgentyńczycy wspominają o Wojciechu Szczęsnym
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sebastian Frej
Karol Osiński

Podczas mistrzostw świata w Katarze w 2022 roku Polacy trafili do grupy, w której zmierzyli się odpowiednio: z Meksykiem (0:0), Arabią Saudyjską (2:0) i Argentyną (0:2). Ostatnie z wymienionych spotkań zapadło w pamięci kibiców nie tylko przez porażkę, lecz głównie ze względu na idealną obronę rzutu karnego Lionela Messiego, którą popisał się Wojciech Szczęsny.

Zaraz po ogłoszeniu zakończenia kariery przez polskiego golkipera, dziennikarze argentyńskiego dziennika sportowego "Ole" opublikowali tekst poświęcony byłemu bramkarzowi reprezentacji Polski. Opublikowali w nim nagranie wspomnianej "jedenastki" z MŚ. To nasz bramkarz faulował genialnego napastnika, ale potem wyszedł górą z pojedynku z Messim.

W Argentynie tego meczu, tego rzutu karnego i naszego bramkarza nie mogli zapomnieć. Za to pięknie go uhonorowali, co jest charakterystyczne w kraju mistrzów świata.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: pudło roku już znamy. Niewyobrażalne!

W reprezentacji Polski rozegrał 84 mecze, zagrał w mistrzostwach świata w Rosji i Katarze. Zapamiętamy jego trzeci mecz fazy grupowej w Katarze, kiedy Polska zmierzyła się z Argentyną, która musiała wygrać, aby zapewnić sobie miejsce w kolejnej rundzie. Polska przegrała 0:2, ale Szczęsny obronił rzut karny Messiego i to wystarczyło, aby utrzymać lepszą różnicę bramek od Meksyku. Dzięki temu udało się Biało-Czerwonym awansować do 1/8 finału - napisali dziennikarze "Ole".

Argentyńczycy wspominają, jak Szczęsny powstrzymał Messiego

Wojciech Szczęsny opublikował swoje oświadczenie o zakończeniu kariery na Instagramie. Wieść o decyzji Polaka błyskawicznie rozeszła się po całym świecie i komentowana jest przez sportowe media.

Dałem tej grze wszystko, co miałem. Dałem grze 18 lat mojego życia, codziennie, bez wymówek. Dziś, choć moje ciało wciąż czuje się gotowe na wyzwania, moje serce już tam nie jest. Czuję, że teraz nadszedł czas, aby poświęcić całą moją uwagę rodzinie - mojej niesamowitej żonie Marinie i dwójce naszych pięknych dzieci, Liamowi i Noelii. Dlatego postanowiłem wycofać się z profesjonalnego futbolu - napisał były już bramkarz.
Wybrane dla Ciebie
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka
Pijany i po narkotykach wjechał BMW w grupę pieszych. Jest wyrok
Pijany i po narkotykach wjechał BMW w grupę pieszych. Jest wyrok
Wyrok dla policjantki "spod kołderki". Miała przekroczyć uprawnienia
Wyrok dla policjantki "spod kołderki". Miała przekroczyć uprawnienia