Brak śladów kolizji, a rachunek wciąż rośnie. Dramat kierowcy z Podkarpacia
Pan Wiesław z Podkarpacia twierdzi, że nie brał udziału w kolizji, a na jego aucie marki Fiat nie ma żadnych śladów uszkodzeń. Mimo to zapłacił grzywnę 1 tys. zł i następnie usłyszał żądanie 14 tys. zł (wraz z odsetkami) za naprawę rzekomo zniszczonej Mazdy. Sprawą zajęła się "Uwaga" TVN.