Sprezentował politykowi cygara. Pieniądze wziął z kasy szpitala
W tej historii absurd goni absurd. Pierwszym z nich jest to, że Jacek Majchrowski przez 22 lata prezydentury non stop palił cygara w swoim gabinecie. Drugim jest to, że cygara na pożegnanie prezydentury sprezentował mu dyrektor szpitala im. Stefana Żeromskiego, sam będąc lekarzem. Trzecim - że pieniądze na ten prezent wziął ze szpitalnej kasy.