Śmierć Magdaleny Majtyki. Zagadkowe słowa prokuratury
- Do wypadku doszło na drodze leśnej. Ślady hamowania były niewyraźne. Trudno określić prędkość w trakcie uderzenia - mówi w rozmowie z o2.pl prok. Damian Pownuk. Okoliczności śmierci Magdaleny Majtyki wciąż pozostają jednak tajemnicze. Prokuratura ujawnia, że śledztwo ws. zgonu aktorki prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Magdalena Majtyka ostatni raz widziana była w środę (4 marca). Informację o jej zaginięciu zgłosił służbom mąż. Dzień później odnaleziono samochód aktorki. Pojazd był zamknięty. Miał widoczne ślady uszkodzenia (m.in. zniszczony zderzak). Śledczy ujawnili, że doszło do uderzenia w drzewo.
Auto Majtyki pozostawione było na drodze leśnej. 6 marca strażacy z OSP natrafili na ciało aktorki. Leżało ok. 200 metrów od zniszczonego pojazdu. Sekcja zwłok - jak ujawniła prokuratura w rozmowie z o2.pl - nie wskazuje na to, aby wypadek przyczynił się do śmierci kobiety.
Na razie w sprawie jest dużo więcej niewiadomych. Śledczy nie wiedzą, z jaką prędkością jechał prowadzony przez aktorkę pojazd i dlaczego zjechał z głównej drogi, w drogę leśną.
Do wypadku doszło na drodze leśnej. Ślady hamowania były niewyraźne. Trudno określić prędkość w trakcie uderzenia - mówi w rozmowie z o2.pl prok. Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Fabryczna.
Śledczy ujawnili, że śledztwo dotyczące śmierci aktorki prowadzone jest w kierunku art. 155 Kodeksu karnego. To nieumyślne spowodowanie śmierci. Na razie nie postawiono nikomu żadnych zarzutów.
Prokuratura nie chce ujawnić, czy doszło już do przesłuchania męża aktorki. Na pytanie, czy w aucie Magdaleny Majtyki znaleziono coś, co może doprowadzić do rozwiązania sprawy jej śmierci, prok. Pownuk powołuje się na dobro śledztwa.
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Ze względu na dobro postępowania i wykonywane czynności, na obecną chwilę nie będziemy udzielać żadnych informacji odnośnie śledztwa - powiedział prok. Pownuk w rozmowie z o2.pl.
W rozmowie z o2.pl prok. Pownuk przyznał, że "we wstępnej opinii biegłych ws. sekcji zwłok kobiety nie ma informacji szczegółowych na temat godziny śmierci kobiety".
Nie spodziewam się, żeby tak szczegółowe informacje, nawet w końcowej opinii, były wskazane - mówi o2.pl Prokurator Rejonowy dla Wrocławia Fabryczna.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl