Nagi poseł chciał uciec z domu publicznego. "Prostytutki to agentki"
W Wielkiej Brytanii doszło do głośnej afery z deputowanym z Partii Konserwatywnej, który nocą dzwonił do szefostwa i błagał o "uwolnienie go z domu publicznego, w którym przebywał. Polityk uważał, że "prostytutki mogą być agentami Rosji czy Chin".