Basia prowadzi hotel dla psów. Karmi ich nawet schabowymi
Te kotlety dla pupila zażyczyli sobie jego właściciele. Bez panierki oczywiście. Czworonożni goście jej hotelu pod Lublinem najchętniej spaliby z nią w łóżku. Czy tęsknią za właścicielami? Raczej odwrotnie. To właściciele ciągle wydzwaniają, czy pieskom nie dzieje się krzywda. A potem na ich widok ryczą z radości jak bóbr.