Miał 16 lat i już kończył Harvard. "Stworzył" go ojciec. Nagle zniknął
Jako cudowne dziecko zapowiadał się na jeden z największych umysłów swoich czasów. W wieku, w którym większość dzieci dopiero uczy się szkolnej rutyny, William James Sidis studiował na najbardziej prestiżowej uczelni świata. A jednak dorosłe życie spędził w samotności, pracując jako zwykły urzędnik i uciekając przed własną sławą.