Miał 16 lat i już kończył Harvard. "Stworzył" go ojciec. Nagle zniknął
Jako cudowne dziecko zapowiadał się na jeden z największych umysłów swoich czasów. W wieku, w którym większość dzieci dopiero uczy się szkolnej rutyny, William James Sidis studiował na najbardziej prestiżowej uczelni świata. A jednak dorosłe życie spędził w samotności, pracując jako zwykły urzędnik i uciekając przed własną sławą.
To historia Williama Jamesa Sidisa — dziecka-eksperymentu, najmłodszego studenta w dziejach Harvard University, geniusza, który miał udowodnić światu, że wybitny umysł można stworzyć.
Za jego niezwykłymi osiągnięciami stał ojciec, Boris Sidis, psycholog przekonany, że geniusz to nie dar natury, lecz efekt odpowiedniego wychowania. Od pierwszych miesięcy życia William był częścią ambitnego eksperymentu. Uczył się czytać, zanim dobrze nauczył się mówić. Jako kilkulatek pisał książki i posługiwał się wieloma językami, a jego rozwój śledziła prasa w całych Stanach Zjednoczonych.
Świat widział w nim cudowne dziecko. Media tworzyły sensację. Harvard widział przyszłego wielkiego naukowca. Nikt nie zapytał, czy on sam tego chce.
Geniusz, który nie chciał być symbolem
Miał IQ między 210 a 250. Wynik Einsteina i Hawking to około 160. Mimo tak tęgiego umysłu presja, brak prywatności i życie pod nieustanną obserwacją sprawiły, że młody geniusz zaczął się wycofywać. Choć ukończył studia w wieku zaledwie szesnastu lat, jego dorosłość nie przypominała historii wybitnych wynalazców czy profesorów.
Jednym z punktów zwrotnych w jego życiu było aresztowanie. Zamiast wielkiej kariery były konflikty, bunt, problemy z prawem i stopniowe znikanie z życia publicznego. William Sidis postanowił uciec od świata, który od dziecka traktował go jak sensację. Zmienił nazwisko. Unikał rozgłosu. Pracował poniżej swoich możliwości. Pisał książki w ukryciu.
Dlaczego człowiek uznawany za jednego z najinteligentniejszych ludzi epoki świadomie zrezygnował ze sławy i kariery? Czy eksperyment jego ojca naprawdę zakończył się sukcesem? I jaką cenę płaci dziecko, które od najmłodszych lat musi być "wyjątkowe"? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w naszym wideo.