Poszedł do sklepu w niedzielę. Nie mógł uwierzyć własnym oczom
Pan Jerzy z Łodzi nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy wszedł do osiedlowego sklepiku w niehandlową niedzielę. Wewnątrz lokalu zastał nietypowy widok. Na środku stało krzesło i stolik z kilkoma starymi książkami. Okazuje się, że jest to nowy sposób, w jaki przedsiębiorcy próbują omijać zakaz handlu w niedziele.