Handlarze uciekają na widok straży miejskiej. To dzieje się 50 km od Warszawy
Zmarznięte i przestraszone zwierzęta domowe przeznaczone na handel. Przechowywane są w kartonach, sklepowych koszykach i małych klatkach. Nierzadko upchane po kilka, jak zwykłe towary. A to wszystko pod nosem straży miejskiej. Przy giełdzie w Słomczynie kwitnie nielegalny handel psami i kotami.