Handlarze uciekają na widok straży miejskiej. To dzieje się 50 km od Warszawy
Zmarznięte i przestraszone zwierzęta domowe przeznaczone na handel. Przechowywane są w kartonach, sklepowych koszykach i małych klatkach. Nierzadko upchane po kilka, jak zwykłe towary. A to wszystko pod nosem straży miejskiej. Przy giełdzie w Słomczynie kwitnie nielegalny handel psami i kotami.
- Naprzeciwko giełdy w Słomczynie w każdą sobotę i niedzielę ustawiają się pokątni sprzedawcy psów i kotów.
- Zwierzęta są trzymane w małych klatkach, często bez koca, mimo że na dworze są ujemne temperatury.
- Straż miejska potwierdza, że prowadzi w tym miejscu kontrole. Sprzedawcy, chcąc uniknąć kary za nielegalny handel, na widok strażników uciekają.
- Jeden ze sprzedawców, pytany przez nas, czy ma pozwolenie na sprzedaż zwierząt, rzucił: - Panie, idź pan stąd! Daj zarobić!
- Zgodnie z treścią art. 10a. 1. Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, pokątny handel zwierzętami domowymi jest nielegalny i karany aresztem lub grzywną.
Termometry wskazują -5 stopni Celsjusza. Naprzeciwko giełdy w Słomczynie ok. 50 km od Warszawy, jednej z największych i najlepiej zaopatrzonych w woj. mazowieckim, ustawiają się handlarze niezarejestrowani przez zarząd giełdy. Ich "towar" to psy i koty. Zwierzęta trzęsą się z zimna, ale handlarzom to nie przeszkadza.
Na giełdzie kręcą się setki ludzi. Hałas, a pośród niego odgłosy targowania się o rozmaite przedmioty. W tłumie spotykamy patrol straży miejskiej. Pytamy funkcjonariuszy: "Gdzie kupimy tutaj pieska lub kotka?".
Nielegalnie handlują zwierzętami. Proceder w Słomczynie
Strażnicy wskazują miejsce oddalone o kilkadziesiąt metrów. Sprzedawcy trzymają zwierzęta na rękach, inni w klatkach, kartonach lub sklepowych koszykach. Tuż obok znajduje się stragan z akcesoriami dla psów. Handlarze podają widełki cenowe: od 200 do nawet 500 zł za czworonoga, w zależności od rasy. Część trzyma je "na wydanie". Na sprzedaż wystawione są głównie szczenięta.
Nielegalnie handlują psami i kotami w Słomczynie. Straż miejska wskazała drogę
Handlarze ustawieni są przy działającym obok Stowarzyszeniu Miłośników Zwierząt "Domi". Żaden z nich nie posiada legitymacji jego członka ani oficjalnego zezwolenia na handel zwierzętami domowymi. Jak twierdzą, psy i koty są okryte stosownie do temperatur na dworze.
Zgodnie z informacjami Krajowego Rejestru Sądowego Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt "Domi" pod nadzorem Mirosławy Mikulskiej i Wiesława Krawczyka działa na terenie Słomczyna od 2012 roku. Za nadzór odpowiedzialny jest Marcin Sakowski, prezes zarządu.
Ci ludzie do nas nie należą. My działamy na własnym terenie, to jest nasza siedziba, a nie targowisko. Te osoby stoją na ulicy obok nas, ponieważ jako pierwsi chcą sprzedać te zwierzęta. Zdarzały się sytuacje, że ludzie kupowali od nich zwierzęta chore, po czym mówiono, że kupiono je od nas - mówi o2.pl Marcin Sakowski pytany o ulicznych handlarzy.
- Straż miejska i Państwowa Inspekcja Weterynarii przyjeżdżają w każdą niedzielę, lecz ci z ulicy, widząc ich, biorą zwierzęta i uciekają na tereny przydrożnych podwórek. Kiedy służby pójdą, sprzedawcy wychodzą z powrotem. To zabawa w kotka i myszkę - dodaje.
Zarejestrowani członkowie stowarzyszenia mają prawo sprzedać psa lub kota na jego terenie. Każdy handlarz posiada swoje stanowisko. Zwierzęta otrzymują pokarm i nawodnienie, a ich czas przebywania w zamknięciu jest określony. Co innego w przypadku handlu pokątnego.
Oni są pod jurysdykcją Urzędu Gminy. To jest dziki handel. To wszystko powinno odbywać się pod nadzorem lekarza weterynarii. W każdą niedzielę nasza obsługa pilnuje, żeby ten handel zwierzętami się u nas nie odbywał. Za każdym razem po próbie wejścia na nasz teren wypraszamy tych ludzi - mówi o2.pl Leszek Ciepieniak, kierownik giełdy w Słomczynie.
Teren Stowarzyszenia Miłośników Zwierząt. Tu legalnie można sprzedać psa lub kota
Nielegalny handel zwierzętami. Co na to straż miejska?
Prezes Stowarzyszenia Miłośników Zwierząt odprowadza nas na chodnik obok wejścia. Widząc to, część pokątnych handlarzy natychmiast bierze psy i koty na ręce i na chwilę przerywa handel.
Już bez towarzystwa Marcina Sakowskiego podchodzimy do jednego ze sprzedawców. Po przedstawieniu się i zadaniu pytania, czy posiada zezwolenie na handel zwierzętami domowymi, nalega, abyśmy dali mu spokój. - Panie, idź pan stąd! Daj zarobić! - mówi nam mężczyzna.
O nielegalny handel pytamy straż miejską w Grójcu. - W rejon giełdy kierowany jest umundurowany patrol, korzystający z oznakowanego pojazdu służbowego, celem realizacji ustawowych zadań - przekazuje o2.pl Andrzej Jakubiak, komendant straży miejskiej w Grójcu.
- W zależności od zastanej sytuacji zakres tych działań obejmuje m.in. kontrole wraz z pracownikami Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Grójcu, które dotyczą zakazu sprzedaży zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach. Dotyczą wszystkich zwierząt - podkreśla.
Handlują psami i kotami w Słomczynie. Nie posiadają zezwoleń
- W 2025 r miało miejsce osiem kontroli straży miejskiej wraz z PIW w Grójcu m.in. przeprowadzone były czynności kontrolne, wzdłuż "starej" DK 50 w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Osoby usiłujące wprowadzić do obrotu psy i koty, widząc umundurowany patrol, oddalają się z drogi w celu uniknięcia kontroli i konsekwencji karnych. Gmina Grójec ustawiła w pasie drogowym tabliczki o zakazie handlu zwierząt - dodaje.
Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Grójcu interweniuje
Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Grójcu informuje nas z kolei, że w ostatnich dwóch latach otrzymał trzy wnioski ws. kontroli nielegalnego handlu zwierzętami domowymi na terenie giełdy w Słomczynie. W maju 2024 r. w piśmie Zastępcy Mazowieckiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, następnie w maju 2025 r. w piśmie zastępcy dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, a ostatnim razem w lipcu 2025 r. w wiadomości e-mail od osoby prywatnej.
Pracownicy PIW w Grójcu od czerwca 2024 r. prowadzą czynności kontrolne w miejscowości Słomczyn wzdłuż tzw. "starej" drogi DK 50, mające na celu weryfikację czy ma miejsce wprowadzanie zwierząt domowych do obrotu. Dodatkowo od czerwca 2025 r. kontrole urzędowe prowadzone są również na terenie placu targowego giełdy w Słomczynie - informuje o2.pl Agnieszka Kowalska z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Grójcu.
- Wyniki kontroli urzędowej z lipca 2025 r., podczas których dwie osoby usiłowały wprowadzić do obrotu psy, skutkowały skierowaniem do Komendy Powiatowej Policji w Grójcu zawiadomienia o możliwości popełnienia wykroczenia - dodaje.
W ramach walki z nielegalnym handlem zwierzętami domowymi Powiatowy Lekarz Weterynarii w Grójcu w siedzibie KPP w Grójcu w dniu 04.09.2025 r. zorganizował szkolenie dla funkcjonariuszy policji. Wystosowano również pismo do burmistrza Grójca oraz zarządcy Giełdy Słomczyn o rozmieszczenie tablic z zakazem handlu zwierzętami w pasie drogowym w Słomczynie.
Karol Osiński, dziennikarz o2.pl