Populacja liczy 2 tysiące osób. "Traktowani jak mięso armatnie"
Rosyjskie społeczności rdzenne, oddalone nawet o 3 tys. km od Ukrainy, doświadczają dramatycznych skutków wojny. Jak informuje "Metro", mężczyźni, którzy zajmowali się dotąd hodowlą reniferów na północy kraju, już na początku wojny zostali zmobilizowani. Wielu z nich nie wróciło.