Wygrali w szalonych okolicznościach. Tylko spójrz na tę radość
Jeszcze na początku drugiej połowy drużyna San Diego State Aztecs przegrywała z Florida Atlantic różnicą czternastu punktów. W końcówce gra się wyrównała, a o wszystkim zadecydowała ostatnia akcja. Rzut na wagę zwycięstwa oddał Lamont Butler, który nie trafiał niemal przez cały mecz, ale przebudził się w decydującym momencie. Chwilę później na parkiecie zapanował istny chaos.