Eksplozja telefonu w trakcie lekcji online. Uczeń nie żyje
Tragiczne zdarzenie podczas zdalnych zajęć. 11-letni uczeń z prowincji Nghe An w północno-środkowym Wietnamie zginął po tym, jak jego telefon nagle eksplodował.
Dziennik "Tuoi Tre" podaje, że do tragedii doszło ok. godz. 16:00 w ostatni czwartek. 11-latek jednocześnie korzystał z telefonu do uczestniczenia w zajęciach i ładował urządzenie. W pewnym momencie nastąpił wybuch.
Czytaj także: Cała Polska już wie. Wyciekł mail Morawieckiego ws. Dudy
Tłumy imprezowiczów pod Tatrami. "Zawsze znajdą się osoby, które będą szukały rozróby czy zwady"
Chłopiec mocno ucierpiał. Ciężko ranny trafił do szpitala. Miał poważne obrażenia i oparzenia całego ciała. Niestety, 11-latka nie udało się uratować.
Sprawą zajęła się już policja. Na razie nie wiadomo, jakiej marki był telefon chłopca.
Eksplozja telefonu. 11-latek miał ogromnego pecha
Większość zajęć w prowincji, w której mieszkał 11-latek, odbywa się zdalnie. W przypadku jego szkoły czwartek jest jedynym dniem nauki zdalnej.
Chłopak miał bez wątpienia ogromnego pecha. Wybuchy smartfonów zdarzają się bowiem bardzo rzadko.