Najważniejsze informacje
- Oaza Ksar Ghilane leży ok. 100 km w głąb Sahary i jest punktem odpoczynku dla wycieczek.
- Jak relacjonuje turystka, przy wejściu do sklepiku wiszą zakazy dotyczące alkoholu, papierosów i psów.
- Wśród zakupów dominują chusty (5 euro), magnesy (ok. 5 zł) i małe butelki z piaskiem (nieco ponad 6 zł).
Wycieczka na Saharę może być jedną z największych atrakcji podczas pobytu w Tunezji. Jedna z polskich turystek odwiedziła oazę Ksar Ghilane, gdzie oprócz pustynnych krajobrazów czekał na nią także niewielki sklep z pamiątkami. Można w nim kupić m.in. przyprawy, biżuterię, magnesy, a nawet... piasek.
Jak podaje "Fakt", pani Izabela pojechała autokarem z Dżerby na jednodniową wycieczkę z przewodnikiem.
Taka jednodniowa wycieczka z przewodnikiem kosztowała 340 zł od osoby. W tym mieliśmy już obiad (podali nam tradycyjne przystawki, kurczaka z kaszą kuskus i arbuza na deser) - wylicza w rozmowie z "Faktem".
WIDEOUprowadzenie rodzicielskie. Zatrzymano cztery osoby
Jednym z punktów wycieczki był niewielki sklep z pamiątkami. Turyści mogli znaleźć tam rzeczy, które kojarzą się z Tunezją i Saharą. Na półkach pojawiły się m.in. tuniki, biżuteria, magnesy, kubki oraz przyprawy.
Nie zabrakło też dość nietypowej pamiątki. W małych butelkach sprzedawany jest pustynny piasek z motywem wielbłąda. Cena takiej pamiątki wynosiła nieco ponad 6 zł.
Przy samym wejściu do sklepu jest tablica z zakazami. Wykluczone alkohol, papierosy i psy - mówi pani Iza w rozmowie z "Faktem". Dodaje też, że na Saharze psów nie widziała, ale w innych częściach Tunezji spotykała bezpańskie zwierzęta.
W sklepie można było również kupić kubek za około 15 zł czy magnes za około 5 zł. Droższe były zestawy przypraw z oliwą z oliwek. Ich ceny zaczynały się od około 25 zł. Warto jednak pamiętać, że ceny w takim turystycznym punkcie mogą być wyższe niż w sklepach znajdujących się poza popularnymi miejscami odwiedzanymi przez turystów.
Polka weszła do sklepu na Saharze
Turystka opowiedziała również o pierwszym postoju podczas wyprawy na Saharę. Jednym z miejsc, do których trafiła grupa, był sklep, gdzie większość uczestników kupiła chusty. Za jedną trzeba było zapłacić 5 euro, czyli około 21 zł.
Po zakupach grupa ruszyła dalej. Po drodze turyści mijali przede wszystkim pustynne krajobrazy i wielbłądy. Sam wjazd do Ksar Ghilane zrobił na Polce duże wrażenie. Oaza jest jednym z miejsc, które pozwalają turystom zobaczyć zupełnie inną stronę Tunezji. Poza sklepami i pamiątkami największą atrakcją pozostają jednak palmy, pustynia oraz znajdujące się w oazie źródła termalne.
Tunezja od lat przyciąga Polaków, którzy szukają słońca, ciepłego morza i wakacji w formule all inclusive. Skala tego ruchu jest większa, niż mogłoby się wydawać. W 2024 r. kraj odwiedziło aż 326 tys. turystów z Polski – wynika z danych przywołanych przez Ambasadę RP w Tunezji.
To oznacza, że Polacy są jednym z najważniejszych europejskich rynków dla tunezyjskiej turystyki. W 2025 r. zainteresowanie tym kierunkiem nadal było bardzo duże. Z Polski do Tunezji wybrało się ponad 325 tys. osób, co dało naszemu krajowi trzecie miejsce w Europie pod względem liczby przyjazdów.