Nagranie Polaka. Pokazał "pijane tuby"

Mateusz Myla to polski influencer, który w mediach społecznościowych raczy swoich obserwatorów ciekawostkami ze świata podróży. W jednym z ostatnich nagrań, opublikowanych na TikToku, pokazał relację z wyjątkowego wydarzenia w Laosie.

Pijane tubyZe spływu tubami korzystają głównie młodzi ludzie
Źródło zdjęć: © TikTok
oprac.  NGU

Najczęściej na TikToku polskiego podróżnika pojawiają się ciekawostki dotyczące Tajlandii, w której mieszka. Wielokrotnie pokazuje on interesujące atrakcje turystyczne i zdradza, jak wygląda codzienne życie w tym egzotycznym kraju. Ostatnio zabrał jednak fanów do innego azjatyckiego państwa, a tam pokazał im zaskakującą i niebezpieczną atrakcję, którą wypróbował na własnej skórze.

"Pijane tuby"

W Loasie odbywa się słynne wydarzenie zwane "pijane tuby", gdzie setki turystów dryfuje w dół rzeki na dmuchanych tubach, po drodze zatrzymując się w barach i popijając lokalne trunki - powiedział influencer w swoim nagraniu na TikToku.

- Na samym początku zgarnia nas mały busik, z którego później odbieramy nasze tuby - mówi Mateusz Myla, pokazując duże, nadmuchane koła, na których turyści pływają po rzece.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najlepsze miejsce na urlop o każdej porze roku. Zachwyt gwarantowany

- Po ok. pięciu minutach dryfowania zatrzymujemy się w pierwszym barze. Nasz przewodnik zaczyna rozkręcać imprezę i już po chwili widać tego efekty - relacjonuje podróżnik, kierując kamerę na grupę młodych ludzi, którzy świetnie się bawią. Niektórzy piją drinki z... wiaderek.

- Widoki po drodze są naprawdę niesamowite. Czterogodzinna podróż w tubach to świetna atrakcja i super możliwość na poznanie nowych osób - podsumował Myla, który dodał, że nie pił alkoholu, ale świetnie się bawił.

Ekstremalna atrakcja

Spływ dmuchanymi tubami, nie należy jednak do najbezpieczniejszych atrakcji. - Rzeka wygląda dość spokojnie, ale nie dajcie się zwieść - mówi Myla. W 2012 r. zginęły tam aż 22 osoby, które brały udział w szalonym wydarzeniu. Byli to głównie młodzi ludzie w wieku od ok. 18 do 35 lat.

Powodem tragedii może być nie tylko nieprzewidywalny żywioł rzeki, ale także fakt, że większość osób, które korzystają z atrakcji, jest nietrzeźwych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Rozpoznali 15-latkę na nagraniu. Tragiczne wieści po czterech dniach
Rozpoznali 15-latkę na nagraniu. Tragiczne wieści po czterech dniach
Zaginęła 57-latka. Nagle zadzwonił telefon. Była 2:48 w nocy
Zaginęła 57-latka. Nagle zadzwonił telefon. Była 2:48 w nocy
Jedyny syn Maduro. Będzie kolejnym celem? Poważne oskarżenia
Jedyny syn Maduro. Będzie kolejnym celem? Poważne oskarżenia
Była zakładniczką Hamasu. Wstrząsająca opowieść 25-latki
Była zakładniczką Hamasu. Wstrząsająca opowieść 25-latki
16-latek zaginął po pożarze. Szukała syna ponad 40 godz. Jest przełom
16-latek zaginął po pożarze. Szukała syna ponad 40 godz. Jest przełom
Papież zabrał głos po operacji USA w Wenezueli
Papież zabrał głos po operacji USA w Wenezueli
Synoptycy się nie pomylili. Dzieje się w Ustce. "Świata nie widać"
Synoptycy się nie pomylili. Dzieje się w Ustce. "Świata nie widać"