Nancy Sinatra reaguje na wpis Donalda Trumpa. "To profanacja"
Kolejny wpis Donalda Trumpa wzbudził nie lada emocje. Tym razem interweniowała Nancy Sinatra, córka legendarnego Franka Sinatry. Kobieta nie gryzła się w język, nazywając to, co zrobił prezydent, "profanacją".
Najważniejsze informacje
- Donald Trump wrzucił na Truth Social blisko czterominutowy klip z utworem "My Way" Franka Sinatry.
- Nancy Sinatra nazwała to "profanacją" i wskazała, że nie ma narzędzi, by wymusić usunięcie nagrania.
- W sieci ruszyły spekulacje o znaczeniu wpisu, m.in. w kontekście zdrowia Trumpa.
Była pierwsza dama amerykańskiej piosenki, Nancy Sinatra, publicznie skrytykowała Donalda Trumpa za post z nagraniem występu jej ojca. Na Truth Social pojawiło się blisko czterominutowe nagranie, na którym słyszymy "My Way" w wykonaniu Franka Sinatry. Amerykański prezydent opublikował je w sobotni wieczór bez żadnego komentarza. Wpis natychmiast wywołał falę reakcji i interpretacji w mediach społecznościowych.
Wideo pokazuje Franka Sinatrę śpiewającego legendarny refren, w tym wers "and now, the end is near" ("a teraz koniec jest bliski"). Brak podpisu pod postem sprawił, że użytkownicy zaczęli doszukiwać się ukrytego przekazu. Serwis TMZ odnotowuje, że niektórzy łączyli go ze spekulacjami dotyczącymi zdrowia byłego prezydenta, choć niczego nie potwierdzono. Na wpis bardzo szybko zareagowała również Nancy Sinatra. W poście zamieszczonym w serwisie X nie kryła oburzenia.
Najbardziej szokujące momenty Trumpa. To zrobił prezydent
To profanacja — napisała Nancy Sinatra, jasno dając do zrozumienia, że nie podoba jej się ten niespodziewany "hołd".
Gdy jedna z osób zapytała, czy da się usunąć klip, Nancy odparła: "Niestety, nie. Jedyne osoby, które mogą coś zrobić, to wydawcy". Tym samym wskazała, że decyzja leży po stronie posiadaczy praw, a nie spadkobierców. Jej komentarze szybko zyskały szeroki rozgłos i napędziły dalszą dyskusję o wykorzystaniu utworu.
Spór o dziedzictwo i politykę
TMZ przypomina, że Nancy Sinatra od lat sprzeciwia się sugestiom, jakoby Frank Sinatra sympatyzował z politycznym przekazem Trumpa. W najnowszych wpisach ponownie przychyliła się do opinii fanów, którzy twierdzą, że jej ojciec nie poparłby takiego użycia muzyki ani przekazu.
Na ten moment klip pozostaje dostępny w serwisie Truth Social.