Gotują liście laurowe i piją na kaszel. Czy są dowody, że to pomaga?

Liść laurowy oferuje ten sam związek, który w kapsułkach łagodzi kaszel przy zapaleniu oskrzeli. Sprawdźmy, co w tym domowym sposobie naprawdę działa.

Gotowanie liści laurowychGotowanie liści laurowych
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Kilka liści laurowych, szklanka wody i kilka minut na małym ogniu. Tak wygląda domowy przepis na kaszel naszych prababć, a internet odkrył go na nowo. Tylko czy do kubka trafia coś więcej niż rosołowy aromat? Dowiedzmy się, co zawiera liść, co podpowiadają badania i dlaczego ciepły napój koi gardło. Warto mieć też na względzie bezpieczeństwo i sygnały, przy których trzeba już iść do lekarza.

Babciny garnuszkowy przepis

Laur szlachetny rośnie dziko wokół Morza Śródziemnego, a w starożytnej Grecji z jego gałązek tworzono wieńce dla zwycięzców. W tureckiej i irańskiej medycynie ludowej laurowy wywar podawano przy przeziębieniu, kaszlu oraz przy kłopotach z trawieniem. Przepis ten aż do dziś przetrwał w prawie niezmienionej formie. Do garnka wkłada się 2 lub 3 suszone liście, zalewa szklanką wody i gotuje pod przykryciem od 5 do 10 minut. Pokrywka zatrzymuje część lotnych olejków, które bez niej ewakuowałyby się z parą. Wiele osób dodaje do tego plaster cytryny, laskę cynamonu lub łyżeczkę miodu. Miód i cytrynę lepiej wmieszać do naparu ciepłego, a nie wrzącego. Gotowy płyn ma ziołowy, gorzkawy smak i nie zawiera białka, tłuszczu ani cukru, chyba że doda się miód. Szklanka bez dodatków to mniej niż 2 kilokalorie.

Co oferuje suchy liść

Suszony liść laurowy zawiera od 1 do 3 procent olejku eterycznego, czyli lotnej, pachnącej mieszaniny związków roślinnych. Od 1/3 do ponad 2/3 tego olejku tworzy cyneol, znany też pod nazwą eukaliptol. Związek ten również usadowiony jest w eukaliptusie i rozmarynie. Poza eukaliptolem jest jeszcze linalol z kwiatową nutą oraz eugenol znany bardziej z goździków.

Liść zawiera ponadto polifenole, czyli roślinne przeciwutleniacze, a wśród nich kwercetynę i katechiny. Jeden liść waży średnio 0,2 grama, więc zawarte w nim witaminy nie mają większego wpływu na dietę. Olejek słabo rozpuszcza się w wodzie i ucieka z parą, a polifenole łatwiej przechodzą do naparu. W kubku ląduje więc tylko namiastka aromatycznych związków.

Eukaliptol w akcji

Najlepiej zbadanym składnikiem liścia laurowego jest cyneol. W badaniu z udziałem ponad 200 osób z ostrym zapaleniem oskrzeli chorzy przyjmowali 200 miligramów cyneolu w kapsułkach 3 razy dziennie. Napady kaszlu ustępowały u nich szybciej niż w grupie placebo, czyli przy kapsułkach bez substancji czynnej. Podobne wyniki uzyskano przy ostrym zapaleniu zatok. Cyneol rozrzedza śluz i usprawnia jego usuwanie przez rzęski, czyli mikroskopijne włoski wymiatające wydzielinę z oskrzeli. Hamuje też wytwarzanie niektórych substancji zapalnych. Nie do przeskoczenia jest niestety dawka. Trzy liście zawierają łącznie najwyżej kilka miligramów cyneolu, a do naparu przechodzi jeszcze mniej. To co najmniej kilkadziesiąt razy mniej niż 600 miligramów dziennie stosowanych w badaniach.

Co naprawdę wiemy o liściu laurowym

Badania nad liściem laurowym prowadzono głównie w probówkach i na zwierzętach. W laboratoriach olejek i wyciągi z liści laurowych hamowały wzrost niektórych bakterii, w tym gronkowca złocistego. Włoscy naukowcy opisali też, że olejek laurowy ogranicza namnażanie się wirusa SARS w hodowli komórek. W badaniach na myszach i szczurach olejek eteryczny z liści wykazywał działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. Wyników z probówki nie można przenosić na ludzi, ponieważ stężenia w laboratorium są dużo wyższe niż w jakimkolwiek naparze. Nieliczne badania z udziałem ludzi dotyczyły cukrzycy, a nie układu oddechowego. Brakuje więc solidnych dowodów na działanie naparu przeciw kaszlowi, bo nikt nie przebadał go pod tym kątem. Część osób zgłasza ulgę po laurowym naparze, ale to odczucia, a nie potwierdzony wynik leczenia.

Ciepło i miód robią swoje

Ciepły napój koi gardło niezależnie od tego, co w nim się znalazło. Naukowcy z Cardiff porównali działanie tego samego napoju owocowego podawanego na gorąco oraz w temperaturze pokojowej. Okazało się, że po wypiciu gorącego napoju chorzy szybciej odczuwali ulgę w kaszlu, bólu gardła i katarze, a poprawa utrzymywała się dłużej. Ciepło i smak to czynniki, które pobudzają wydzielanie śliny oraz śluzu, a te z kolei nawilżają podrażnioną śluzówkę. Jeszcze mocniejsze dowody ma miód.

Przeglądy badań dają delikatnie do zrozumienia, że łagodzi nocny kaszel u dzieci, ale już u dorosłych dowody na jego skuteczność są słabsze. Lepka konsystencja oblepia gardło, a słodki smak prawdopodobnie tłumi odruch kaszlu. Łyżeczka miodu to 20 kilokalorii i prawie 6 gramów cukru. Dzieci przed pierwszymi urodzinami nie mogą go jeść, ponieważ grozi im botulizm, czyli ciężkie zatrucie toksyną bakteryjną.

Ostrożnie z laurem

Sklepowy liść laurowy w ilościach kuchennych jest jak najbardziej bezpieczny, ale kilka zasad należy znać. Napar trzeba przecedzić, bo twardy liść nie trawi się, a jego ostre krawędzie mogą utknąć w gardle lub przełyku. Lekarze opisali przypadki, więc takie sytuacje jak najbardziej mają miejsce. Liści nie wolno też zrywać z ogrodu na oko. Łudząco podobna jest ozdobna laurowiśnia, która jest trująca, ponieważ uwalnia w organizmie cyjanowodór. Liść laurowy zawiera ponadto metyloeugenol, który w bardzo dużych dawkach wywoływał nowotwory u gryzoni. Przy opisywanym naparze ryzyko jest znikome, ale codziennego picia przez wiele tygodni nikt nie przebadał. Z naparu powinny zrezygnować kobiety w ciąży i karmiące oraz małe dzieci. Ostrożność dotyczy też osób z alergią na laur i przyjmujących leki na cukrzycę lub uspokajające.

Kiedy kaszel nie jest zwykłym kaszlem

Kaszel po przeziębieniu mija najczęściej w ciągu 3 tygodni. Pilnej konsultacji wymaga duszność, ból w klatce piersiowej, świszczący oddech, krew w plwocinie, czyli w wydzielinie odkrztuszanej podczas kaszlu, a także gorączka trwająca dłużej niż 3 dni. Niepokojąca jest też niewyjaśniona utrata masy ciała i nocne poty. Kaszel trwający ponad 8 tygodni lekarze nazywają przewlekłym. Za takim kaszlem często stoi astma, refluks, czyli cofanie się treści żołądka do przełyku, lub spływanie wydzieliny z nosa po tylnej ścianie gardła. Suchy kaszel jest także znanym działaniem niepożądanym inhibitorów ACE, czyli popularnych leków na nadciśnienie. Dotyczy szacunkowo co 10 pacjenta, a leków nie wolno odstawiać samodzielnie. Wystarczy powiedzieć lekarzowi o kaszlu, a on dobierze inny preparat lub zaradzi na to w inny sposób.

Laurowy napar pachnie domowym zaciszem i przyjemnie rozgrzewa, ale nie ma dowodów, że leczy kaszel. Ulgę przynosi przede wszystkim ciepło, a łyżka miodu ma w swoim CV badania i to dość dosadne. Kubek naparu raczej nie zaszkodzi zdrowej osobie dorosłej, ale przy uporczywych lub niepokojących objawach lepiej umówić się do lekarza.

Wybrane dla Ciebie