Tajlandia: Ratownicy dzieci uwięzionych w jaskini zmieniają taktykę. Trwa walka z czasem

Stawką jest życie 12 młodych piłkarzy i ich 25-letniego opiekuna, którzy już od trzech dni są uwięzieni w zatapiającej się jaskini.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com

*Zwiedzanie tajskiej jaskini Tham Luang zmieniło się w koszmar. *Winne są monsunowe deszcze, które odcięły grupie dzieci i ich opiekunowi drogę powrotną. Przed jaskinią czekają rodziny zaginionych. Akcja poszukiwawcza trwa od 25 czerwca.

Monsunowe opady wciąż są silne. Strażackie pompy nie dają sobie rady z usunięciem napływającej do jaskini wody. Wycofano nurków, których skuteczność była bliska zeru w mętnej wodzie. Ratownicy rozważają teraz wywiercenie nowego wejścia w skałach jaskini. Szukają też szczelin, które można poszerzyć, by dostać się tam z psami tropiącymi.

Rodzice nadal mają nadzieję na odnalezienie grupy. Z SMS-owych rozmów wynika, że dzieci wzięły ze sobą prowiant. Choć nie wiadomo, gdzie dokładnie się znajdują, to wiadomo, że znają układ jaskini z poprzednich wypraw. To daje nadzieję na odnalezienie żywych zaginionych.

Pracujemy non-stop, ale napotykamy na wiele przeszkód. Jaskinie w niektórych miejscach są bardzo ciemne i mają bardzo niski poziom tlenu - powiedział Kamolchai Kotcha z zarządu parków narodowych w Tajlandii.

*Największymi wrogami uwięzionych jest rosnący poziom wody, wychłodzenie i brak tlenu. *Do przeszło tysiąca lokalnych poszukiwaczy dołączyli brytyjscy i amerykańscy nurkowie jaskiniowi z zaawansowanym sprzętem poszukiwawczym.

Chłopcy wraz z trenerem weszli do jaskini w sobotę po południu. Poszukiwania rozpoczęły się jeszcze tego samego dnia po północy, gdy rodzice zaalarmowali policję, że dzieci nie wróciły z treningu. Jedna z matek rozmawiała z synem telefonicznie, zanim grupa weszła do groty - informuje Sky News. Inne doniesienia mówią, że pierwszy porzucone rzeczy zauważył strażnik parku narodowego i to on wszczął alarm.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Droga niczym rwący potok. Niesie się nagranie z Wrocławia
Droga niczym rwący potok. Niesie się nagranie z Wrocławia
Matka i dzieci zaczadziły się w domu. Prokuratura ujawnia, co dalej
Matka i dzieci zaczadziły się w domu. Prokuratura ujawnia, co dalej
11-latek dostał pączka. Skończył w szpitalu. Okropny wybryk
11-latek dostał pączka. Skończył w szpitalu. Okropny wybryk
3,5 promila za kierownicą. Mimo zakazu ruszył w trasę
3,5 promila za kierownicą. Mimo zakazu ruszył w trasę