30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
Akcja poszukiwawcza w Tatrach nadal trwa. Ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) razem ze słowacką (HZS) szukają zaginionego 30-latka. Ostatni sygnał z telefonu Andrzeja Dubiela został odebrany w okolicy Kasprowego Wierchu. Od tamtej pory nie ma z nim kontaktu. Opublikowano zdjęcie kurtki, jaką miał na sobie 30-latek.
W środowy wieczór (18 lutego) informowaliśmy, że 30-letni Andrzej Dubiel zaginął w Zakopanem. Po raz ostatni widziano go 14 lutego, gdy wychodził z pensjonatu Willa Joanna. Od tego momentu bliscy nie mają z nim żadnego kontaktu.
W czwartek od wczesnych godzin porannych nad Tatrami widoczny był śmigłowiec ratowniczy, co potwierdza, że akcja poszukiwawcza 30-letniego Dubiela.
Ratownicy TOPR koncentrują swoje działania w rejonie grani prowadzącej w kierunku Świnicy. To obszar wymagający doświadczenia, dobrej orientacji w terenie oraz sprzyjających warunków pogodowych.
Kamera na stoku nagrała narciarzy. Zaskakujące, co zrobili
Wysokogórska ekspozycja, zmienne warunki atmosferyczne i rozległe przestrzenie znacząco utrudniają prowadzenie akcji. Do współpracy włączona została także słowacka HZS, która prowadzi działania po swojej stronie granicy, między innymi w rejonie Cichej Doliny.
Na ten moment nie odnaleziono żadnych przedmiotów ani śladów, które mogłyby przybliżyć ratowników do ustalenia, co się wydarzyło. Poszukiwania są kontynuowane, a każda informacja może mieć znaczenie - czytamy na profilu Zakopane i piękno Tatr na Facebooku.
30-latek zaginął w Zakopanem. Pokazano jego kurtkę
Opublikowano również zdjęcie kurtki, którą miał mieć na sobie tego dnia Andrzej. Element ubioru może okazać się istotny w przypadku napotkania jakichkolwiek śladów w terenie. W warunkach zimowych nawet drobny szczegół bywa kluczowy dla powodzenia akcji.
Tatry, mimo swojej popularności, pozostają górami wymagającymi i nieprzewidywalnymi. Szybko zmieniająca się pogoda, ograniczona widoczność oraz oblodzone fragmenty szlaków sprawiają, że nawet doświadczeni turyści mogą znaleźć się w sytuacji zagrożenia. W takich warunkach czas odgrywa fundamentalną rolę, a skoordynowane działania służb po obu stronach granicy zwiększają szanse na przełom w sprawie.