Karolina Korwin Piotrowska: Taki był ten rok, czyli upadki A.D. 2016

Obraz
Źródło zdjęć: © Marcin Obara/PAP

/ 11Największe upadki 2016 roku

Obraz
© PAP | marcin kmieciński

Były klapy filmowe, medialne, zdrowotne i literackie. Były dziwne nagrody, wyznania rodem z Azji, jeszcze dziwniejsze procesy oraz pewna pupa. Taki też był ten mijający, owocny i szalony 2016 rok… 12 miesięcy. Miliony newsów. Tych prawdziwych i wykreowanych. Nieoceniona pomoc moich fanów na Facebooku, własna pamięć i emocje, i tak oto mamy największe upadki w polskim szołbiznesie w 2016 roku.

/ 11„Azja express” i tyle mądrości

Obraz
© Instagram/izabellamiko

Niby nic, wysyłamy polskich celebrytów z kamerami i za niemałą kasę do Azji, a tam robimy z nich brudne, wychudłe i głodne ścierki. Oni tym czasem po powrocie na łono ukochanej ojczyzny masowo żegnają się z rozumem, pokazując, że ego mają wielkie, ale rozumy wielkości orzeszków. Piniowych. Owe wstrząsające jelita czytelników, wyznania o nagłej zmianie podejścia do życia, o emocjonalnym katharsis, o współczuciu dla jakże biednych ludzi i o owych butach kupionych nagle za 60 zeta, które stały się symbolem gry „na bidulka” oraz mentalnej „przemiany” polskich celebrytów. Wszystkie te wyznania w ciuchach za zyliard, butach za grube tysiące, w domach za miliony. Opowieści o strasznym materializmie naszych czasów i pogoni za dobrami, opatrzone na zdjęciu z galerii handlowej hashtagiem o tym, że zakupy są super… Bo jak wiemy, grunt to wyczucie. No i to, że o to, co kto komu powiedział, zrobił, podwędził i jaka był świnią, ewentualnie brudną mendą, toczyli straszliwe, emocjonalne do przesady, instagramowe i medialne wojny, które fajne są w przedszkolu, kiedy chłopcy porównują wielkość siusiaków, ale dorosłych ludzi raczej nie powinny dotyczyć. No chyba, że mają rozumki tak małe, że nie wiedzą, co to obciach. A w Vitkacu ostatnio nie sprzedawali nowych markowych mózgów. Nawet bez rabatu dla VIP-ów. Okazuje się, że jeden program obudził głęboko zakopane, wstydliwe strony szołbizu. Poprzeczka jest wysoko, będzie druga edycja. Kto przeskoczy ten, jakże wygórowany, mentalny poziom? Może lepiej jednak zabronić celebrytom mówić?

/ 11"Bodo"

Obraz
© YouTube/serialetvp

Miało być pięknie, na bogato i z rozmachem, miało być wydarzenie… ale niestety. Kiedy do serialu o kimś, kto tańczy i śpiewa, jako odtwórców ról głównych bierze się aktorów, którym te umiejętności są raczej obce i ich wykonywanie wywołuje grymas bólu na ich twarzach oraz skrzywienie na twarzach najwierniejszych widzów, to… mamy klapę jakich mało. Eugeniusz Bodo, aktor świetny, tancerz, piosenkarz, który swój wdzięk mógłby butelkować i sprzedawać, jedna z pierwszych polskich autentycznych mega gwiazd, wielkich celebrytów swoich czasów, zasługuje na coś więcej niż zaledwie poprawną czytankę, nudną, biednie zrobioną, z zaledwie kilkoma dobrymi rolami, głównie kobiet: Gąsiorowska, Próchniak, Wosińska czy Kazadi. Chęci były dobre, zadęcie legendarne. I co? I nic. Bida. Nuda.

/ 11Celebryckie wypociny poradnicze

Obraz
© Marcin Kmieciński/PAP

Kiedy wydawało się, że wypociny Kasi Cichopek i Krisa Ibisza odleciały w zapomnienie, w mijającym roku celebryci postanowili nam przypomnieć, że oprócz prezentowania się w mediach, znają się jeszcze na poradnictwie. Życiowym najlepiej. Bo grunt to dobry przykład i idol, który przecież najlepiej wie, jak żyć, bo sam był na terapii, niejedno wypił i wessał, wydał na leczenie masę kasy, więc teraz może spokojnie, za gruby hajs, robić za terapeutę. Jak Pawlikowska, Maciąg i wielu innych. A więc raka leczymy dobrą myślą, wagę zbijamy medytacją i dietą najlepiej z kaszy jaglanej, anoreksję zbijamy dietą wegańską i medytacją oraz spacerami boso po rosie o poranku; twarz ma być młoda zawsze, bo mamy takie czasy, a jak się nie podoba, to jesteś zapuszczoną mamałygą i złym człowiekiem; depresja to tylko awaria komputera, twardego dysku znaczy się i trzeba odstawić leki, zmianę życia gwarantuje wyjazd do Grecji, bo jak wiadomo Grecja, a najlepiej Mykonos, to celebrycka polska kolonia, ich druga ojczyzna, gdzie leczą rany, dusze i znajdują Boga, o czym jedna celebrytka napisała książkę… Ilość drukowanych poradniczych pierdów celebryckich autorstwa różnych domorosłych ekspertów w tym roku była rekordowa. Strach wejść do księgarni.

/ 11Dobra zmiana

Obraz
© PAP/Maciej Kulczyński

Dobra zmiana w mediach i kulturze idzie pełną parą i w związku z tym najlepsi w wielu miejscach tracą pracę, a zostają wierne, ale oddane, miernoty gotowe na wszystko, by mieć na spłatę comiesięcznych rachunków. Teatr Polski we Wrocławiu i dyrektor z nadania, ojciec słynnych serialowych braci Mrozków, który umie tylko dobrze zgasić światło; rozwalany w biały dzień Program Trzeci Polskiego Radia; zmiany w Polskim Radiu, które z pluralizmem nie ma już nic wspólnego, cenzura i zapis na oskarową „Idę” oraz zapis cenzorski w TVP na kilka innych, ważnych polskich filmów ostatnich lat; odrzucenie przez TVP transmisji gali Europejskich Nagród Filmowych ze względu na osobę prowadzącego, czyli Macieja Stuhra… To tylko kilka przykładów. Podobno ma być jeszcze weselej.

/ 11Nagroda od prezydenta

Obraz
© Marcin Obara/PAP

Nagroda od prezydenta za osiągnięcia i nagroda od "Gali" za teatr sprzed trzech lat… czyli jak zaszkodzić Kożuchowskiej. Wszyscy ją znają i ją kochają, bo to fajna babka i gwiazda, ale ten rok, w kontekście nagród dla niej, nie jest udany. Kontrowersyjna nagroda od głowy państwa za osiągnięcia w sumie tylko serialowe, kiedy wiadomo, że jest wiele aktorek, znacznie bardziej od niej zapracowanych i grających w ważnych fabularnych filmach nie tylko w Polsce, ale może mniej mówiących o dobrej stronie naprotechnologii czy o Bogu. Potem jeszcze zdziwienie gwiazdy, że ktoś tam robił zdjęcia jej i jej synowi i je opublikował… Potem Róża Gali w kategorii teatr. A Kożuchowska jest na urlopie w teatrze, o czym sama mówi. Gazetka przyznaje głupią nagrodę i chce podpiąć się w jakikolwiek sposób pod najładniejszą twarz dobrej zmiany. Prezydent ma zdjęcie z ładną kobietą i jej synem. Było warto? Na aktorkę spadła fala krytyki. Niestety zasłużonej, choć to nie ona, o czym trzeba pamiętać, sobie te głupawe nagrody przyznała.

/ 112 x P, czyli procesy i pupa Dody w rolach głównych

Obraz
© Marcin Obara/PAP

Nic dziwnego, że Dodzie w muzyce ostatnio nie wychodzi, jeśli czas spędza na komisariatach i w salach sądowych. Procesy z Agnieszką Woźniak-Starak, z byłym narzeczonym, proces o naruszenie nietykalności policjanta… Trochę tego jest. Do tego dochodzi czas spędzany na udzielaniu wypowiedzi na temat procesów i osób, które jej aktualnie podpadły... Ostatnio zainteresowanie wzbudza jej proces (albo procesy, bo obie strony mają sprzeczne zeznania) z byłym chłopakiem, obecnym kumplem Agnieszki Woźniak-Starak (bo przecież szołbiznes to jedna wielka rodzina), któremu podobno zdemolowała mieszkanie, porysowała samochód i nie chce oddać pierścionka zaręczynowego wartego jakiś pierdyliard. Nie uratowała sytuacji nawet zgrabna i obleczona w koronkę pupa Dody, wymierzona prosto w twarz Najjaśniejszego Prezydenta na imprezie pewnego tabloidu, z którym to Doda kiedyś procesowała się długo i krwawo o to, czy na ściance miała majtki, czy nie. Czas, jak widać, leczy rany i urazy, ale nie wpływa dobrze na notowania muzyczne.

/ 11"Historia Roja"

Obraz
© kino świat

Kiedyś w normalnych czasach będą tę parodię filmu i przykład koszmarnego propagandowego kina narodowego A.D. 2016 pokazywać w szkołach filmowych na świecie na wykładach: "Jak nigdy nie robić filmu i jak nigdy nie pisać scenariusza". Świetna do opowiedzenia, barwna, łotrzykowska momentami, historia legendarnego Roja została brutalnie zgwałcona przez nieudane zabiegi reżyserskie, fatalny scenariusz oraz grę aktorską na poziomie teatrzyku prowincjonalnego w Pcimiu. Ta parodia filmu, który teraz obowiązkowo oglądają co poniektórzy za pieniądze jednego ministerstwa, będzie naszym wstydem narodowym na wieki. Tak, historia nam tego, cośmy zrobili z Rojem, nie wybaczy. I będzie miała rację.

/ 11"Smoleńsk"

Obraz
© Stach Leszczyński/PAP

Czekali na to wszyscy. To zrozumiałe. I okazało się, że samymi dobrymi chęciami oraz nachalną, narodową i religijną propagandą dobrego filmu, na który poszliby jeszcze z własnej woli ludzie, zrobić się nie da. Trudno o drugi nakręcony w ostatnich latach polski film, w którym jak tutaj wszystko jest tylko złe albo bardzo złe. Jedynym zwycięzcą, albo raczej zwyciężczynią, jest niejaka Beata Fido, nieznana nikomu wcześniej aktorka, która zagrała rolę główną w Smoleńsku, nieudanie parodiując młodą Krystynę Jandę i potem została jedną z „gwiazd” serialu „Komisarz Alex”, z psem w roli głównej. Resztę chciałoby się natychmiast zapomnieć.

10 / 11Reklamy telefonii napakowane gwiazdami

Obraz
© PAP

Dwie wielkie telefonie ścigają się na to, kto zatrudni więcej gwiazd. Każą im śpiewać, choć te kompletnie nie potrafią, ale wszyscy solidarnie udają, że to takie bardzo jest śmieszne i w ogóle mega jest super. Każą im tańczyć i udawać dystans do siebie, choć te bidulki nie wiedzą, co to takiego. Ba, udawano nawet reklamowo-medialny ślub, i to z harfą. Poziom gwiazdorskiej żenady w tym roku dzięki obu telefoniom zyskał zupełnie nowy wymiar. Co ciekawe, wśród młodych aktorów czy muzyków, tych utalentowanych i z przyszłością nie tylko ściankową, pojawia się przestroga, podawana z ust do ust: „Obyś nie skończył w reklamie… (tu pada nazwa jednej z telefonii). Jest jeden plus tej sytuacji. Podobno naprawdę nieźle tam płacą za te medialne upokorzenia, a więc stan konta na koniec dnia się zgadza. W sumie, o to chodzi. O kasę.

11 / 11Zdrowie ponad wszystko

Obraz
© Grzegorz Michałowski/PAP

Czyli celebryci w ramach ochrony prywatności idą na całego. Anna Popek, ulubienica dobrej zmiany, postanowiła udowodnić, że jednak ma tylko serce, a nie tylko sprytny rozumek, i zorganizowała medialny festiwal swych dolegliwości sercowych. Zaprosiła bowiem fotografów do szpitala i udzieliła masy wywiadów, czując zapewne, że Polska nie zaśnie bez nowych informacji o stanie jej serca. Czegoś takiego nie widziały nawet polskie mocno ostatnio skretyniałe media. Ci, którzy naprawdę mają chore serce, tarzali się ze śmiechu i to cud, że nikt nie padł przy tym na autentyczny, mało medialny zawał. Edyta Górniak. relacjonująca w najdrobniejszych szczegółach, jak to bywa w jej wypadku w celu chronienia prywatności, operację swego syna na Instagramie, wypadła dziwnie blado, podobnie jak wylewające się zewsząd z mediów wyznania polskich celebrytów o swoich dramatycznych dolegliwościach.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"