Nowe przepisy już działają. Kierowcy odczuli je na własnej skórze

Policja zaczęła odbierać uprawnienia za przekroczenie o ponad 50 km/h na drogach jednojezdniowych poza terenem zabudowanym. Posypały się też wysokie mandaty i punkty karne.

Policja drogówka policjant radar kontrola prędkościPolicja drogówka policjant radar kontrola prędkości
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Adobe
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Kierowcy tracą prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej poza miastem.
  • Pierwsze przypadki: m.in. Lubuskie, Podlaskie i Opolskie; mandaty do 3 tys. zł i do 15 pkt karnych.
  • Zmiana obowiązuje od 3 marca i ma ograniczyć wypadki śmiertelne poza obszarem zabudowanym.

Nowe przepisy obowiązują od wtorku i od razu mają realne skutki na drogach. Jak podaje PAP, policjanci zapowiadali brak taryfy ulgowej dla kierowców znacznie przekraczających prędkość poza miastem na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych. Już w pierwszych dniach funkcjonariusze zatrzymują uprawnienia, a na konta kierowców trafiają wysokie mandaty oraz punkty karne. Przekroczenie o ponad 50 km/h oznacza automatyczną utratę prawa jazdy na trzy miesiące.

Pierwszego dnia działania nowych regulacji policja drogowa z Krosna Odrzańskiego w Lubuskiem zatrzymała kierującego BMW. Przy limicie 90 km/h jechał 142 km/h. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał 1,5 tys. zł mandatu i 13 punktów karnych. Dzień później w Podlaskiem mężczyzna za kierownicą Land Rovera pędził 164 km/h między Dubinami a Narwią, gdzie obowiązuje 90 km/h. Zapłaci 2,5 tys. zł, dostał 15 punktów karnych oraz czasowe zatrzymanie uprawnień.

Pieszy potrącony przez tramwaj w Warszawie. "Ciężko wyrzucić z głowy taki widok"

Grupa SPEED i recydywa: surowsze konsekwencje

Na Opolszczyźnie kędzierzyńsko-kozielscy policjanci kontrolowali prędkość na drodze krajowej nr 45. 51-letni kierujący Renault jechał 141 km/h przy limicie 90 km/h. Oprócz odebrania prawa jazdy ukarano go mandatem 3 tys. zł — to efekt popełnienia wykroczenia w warunkach recydywy. Również w tym regionie funkcjonariusze z grupy SPEED w nieoznakowanym radiowozie zatrzymali 19-latkę w Volkswagenie. Miała 143 km/h przy dopuszczalnych 90 km/h, prawo jazdy straciła na trzy miesiące, dostała 1,5 tys. zł mandatu i 13 punktów.

Policja: prędkość to główna przyczyna tragedii

Funkcjonariusze przypominają, że nadmierna prędkość jest najczęstszym powodem wypadków, również tych najcięższych. - Dlatego tak istotne jest dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz przestrzeganie obowiązujących ograniczeń. Przekraczając prędkość, zmniejszasz szansę na uniknięcie zdarzenia, zwiększasz natomiast siłę uderzenia, co skutkuje poważniejszymi obrażeniami, a nawet śmiercią uczestników wypadków — podkreślają. Policja apeluje o rozwagę i ścisłe przestrzeganie przepisów.

Co zmieniła nowelizacja Prawa o ruchu drogowym?

Kluczową nowością jest rozszerzenie przepisu "50 plus" poza obszar zabudowany, na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe. Dotąd utrata prawa jazdy za takie przekroczenie dotyczyła tylko terenu zabudowanego. Resort infrastruktury uzasadnia zmiany statystykami: najwięcej ofiar śmiertelnych to skutki zdarzeń poza miastami, gdzie dominuje nadmierna prędkość. Nowe prawo wprowadza też surowszą sankcję dla osób jeżdżących mimo zatrzymanego dokumentu — zamiast wydłużenia zakazu do sześciu miesięcy grozi cofnięcie uprawnień.

Zmiany obowiązują od 3 marca i mają poprawić bezpieczeństwo oraz mobilność młodych kierowców. Policja nie podała jeszcze pełnych statystyk zatrzymań poza obszarem zabudowanym, ale pierwsze przypadki pokazują, że egzekwowanie przepisów jest zdecydowane. W praktyce oznacza to większe ryzyko utraty prawa jazdy dla osób ignorujących limity prędkości na drogach krajowych i wojewódzkich.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Fatalna pomyłka w klinice w USA. Dziecko urodziło się ciemnoskóre
Fatalna pomyłka w klinice w USA. Dziecko urodziło się ciemnoskóre
Przełomowe odkrycie w badaniach nad Biblią. Odnaleziono zaginione karty
Przełomowe odkrycie w badaniach nad Biblią. Odnaleziono zaginione karty
Niedźwiedź zaatakował. "Wędruje i szuka nowych miejsc". Myśliwi komentują
Niedźwiedź zaatakował. "Wędruje i szuka nowych miejsc". Myśliwi komentują
Michael Eneramo nie żyje. Piłkarz zmarł podczas meczu
Michael Eneramo nie żyje. Piłkarz zmarł podczas meczu
Przyjaciółka Litewki pokazała wspólne nagranie. "Tak bardzo nas to wkurzało"
Przyjaciółka Litewki pokazała wspólne nagranie. "Tak bardzo nas to wkurzało"
Niemcy alarmują ws. Bałtyku. Milion ton amunicji i tysiące ton chemikaliów
Niemcy alarmują ws. Bałtyku. Milion ton amunicji i tysiące ton chemikaliów
Znalazł pocisk podczas spaceru. Pijany przyniósł go na komendę
Znalazł pocisk podczas spaceru. Pijany przyniósł go na komendę
Polacy w ogniu krytyki. Salutowali Ukrainie. Niemcy zwrócili uwagę
Polacy w ogniu krytyki. Salutowali Ukrainie. Niemcy zwrócili uwagę
Tragedia w Tatrach. Nie żyje polski turysta
Tragedia w Tatrach. Nie żyje polski turysta
Odwiedził żonę w szpitalu. Szokujące, co zrobił 44-latek
Odwiedził żonę w szpitalu. Szokujące, co zrobił 44-latek
Na tej drodze zginął Litewka. 10 lat prosili o remont. "Ulica Wstydu"
Na tej drodze zginął Litewka. 10 lat prosili o remont. "Ulica Wstydu"
Nowe gwiazdy Warszawskiego ZOO. Samiec "świeci" z daleka
Nowe gwiazdy Warszawskiego ZOO. Samiec "świeci" z daleka