Nowe przepisy już działają. Kierowcy odczuli je na własnej skórze
Policja zaczęła odbierać uprawnienia za przekroczenie o ponad 50 km/h na drogach jednojezdniowych poza terenem zabudowanym. Posypały się też wysokie mandaty i punkty karne.
Najważniejsze informacje
- Kierowcy tracą prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej poza miastem.
- Pierwsze przypadki: m.in. Lubuskie, Podlaskie i Opolskie; mandaty do 3 tys. zł i do 15 pkt karnych.
- Zmiana obowiązuje od 3 marca i ma ograniczyć wypadki śmiertelne poza obszarem zabudowanym.
Nowe przepisy obowiązują od wtorku i od razu mają realne skutki na drogach. Jak podaje PAP, policjanci zapowiadali brak taryfy ulgowej dla kierowców znacznie przekraczających prędkość poza miastem na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych. Już w pierwszych dniach funkcjonariusze zatrzymują uprawnienia, a na konta kierowców trafiają wysokie mandaty oraz punkty karne. Przekroczenie o ponad 50 km/h oznacza automatyczną utratę prawa jazdy na trzy miesiące.
Pierwszego dnia działania nowych regulacji policja drogowa z Krosna Odrzańskiego w Lubuskiem zatrzymała kierującego BMW. Przy limicie 90 km/h jechał 142 km/h. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał 1,5 tys. zł mandatu i 13 punktów karnych. Dzień później w Podlaskiem mężczyzna za kierownicą Land Rovera pędził 164 km/h między Dubinami a Narwią, gdzie obowiązuje 90 km/h. Zapłaci 2,5 tys. zł, dostał 15 punktów karnych oraz czasowe zatrzymanie uprawnień.
Pieszy potrącony przez tramwaj w Warszawie. "Ciężko wyrzucić z głowy taki widok"
Grupa SPEED i recydywa: surowsze konsekwencje
Na Opolszczyźnie kędzierzyńsko-kozielscy policjanci kontrolowali prędkość na drodze krajowej nr 45. 51-letni kierujący Renault jechał 141 km/h przy limicie 90 km/h. Oprócz odebrania prawa jazdy ukarano go mandatem 3 tys. zł — to efekt popełnienia wykroczenia w warunkach recydywy. Również w tym regionie funkcjonariusze z grupy SPEED w nieoznakowanym radiowozie zatrzymali 19-latkę w Volkswagenie. Miała 143 km/h przy dopuszczalnych 90 km/h, prawo jazdy straciła na trzy miesiące, dostała 1,5 tys. zł mandatu i 13 punktów.
Policja: prędkość to główna przyczyna tragedii
Funkcjonariusze przypominają, że nadmierna prędkość jest najczęstszym powodem wypadków, również tych najcięższych. - Dlatego tak istotne jest dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz przestrzeganie obowiązujących ograniczeń. Przekraczając prędkość, zmniejszasz szansę na uniknięcie zdarzenia, zwiększasz natomiast siłę uderzenia, co skutkuje poważniejszymi obrażeniami, a nawet śmiercią uczestników wypadków — podkreślają. Policja apeluje o rozwagę i ścisłe przestrzeganie przepisów.
Co zmieniła nowelizacja Prawa o ruchu drogowym?
Kluczową nowością jest rozszerzenie przepisu "50 plus" poza obszar zabudowany, na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe. Dotąd utrata prawa jazdy za takie przekroczenie dotyczyła tylko terenu zabudowanego. Resort infrastruktury uzasadnia zmiany statystykami: najwięcej ofiar śmiertelnych to skutki zdarzeń poza miastami, gdzie dominuje nadmierna prędkość. Nowe prawo wprowadza też surowszą sankcję dla osób jeżdżących mimo zatrzymanego dokumentu — zamiast wydłużenia zakazu do sześciu miesięcy grozi cofnięcie uprawnień.
Zmiany obowiązują od 3 marca i mają poprawić bezpieczeństwo oraz mobilność młodych kierowców. Policja nie podała jeszcze pełnych statystyk zatrzymań poza obszarem zabudowanym, ale pierwsze przypadki pokazują, że egzekwowanie przepisów jest zdecydowane. W praktyce oznacza to większe ryzyko utraty prawa jazdy dla osób ignorujących limity prędkości na drogach krajowych i wojewódzkich.
Źródło: PAP