Miała świetny pomysł na swój ślub. Teraz o jej zajęciu wie cały świat
Słodki ślub
Sarah Mallouk Crain (na zdjęciu) na co dzień pracuje w organizacji ratującej psy o nazwie Pitties.Love.Peace w środkowej Pensylwanii. Razem ze świeżo upieczonym mężem są wielkimi miłośnikami tych zwierząt, sami mają trzy z ocalonych czworonogów. Gdy postanowili wziąć ślub, zadecydowali, żeby motywem przewodnim była ich wspólna pasja. I tak, zamiast bukietów, w rękach druhen i panny młodej pojawiły się szczeniaki.
Więcej o organizacji non-profit prowadzonej przez pannę młodą znajdziecie tutaj.
Fotografia w dobrej sprawie
Dzięki Caroline Logan, która umieściła później album z weselnymi zdjęciami na Facebooku, o organizacji dowiedzieli się internauci. Akcja promująca adopcję psiaków szybko zyskała rozgłos w największych portalach, takich jak CBS i Buzzfeed, a udostępnień galerii przybywało z godziny na godzinę.
Każdy inny
Panna młoda pozowała z pieskiem wabiącym się Biggie Small. To 9-tygodniowy szczeniak uratowany z ulic Brooklynu w Nowym Jorku. Łącznie na zdjęciach jest sześcioro pupilów. Oprócz Biggie'go pozostałe to Martha, Abigail, Dolley, Elizabeth i Louisa. Większość została przyjęta do schroniska, gdy miały mniej niż tydzień. Teraz są starsze o dwa miesiące i czują się bardzo dobrze w swoich nowych domach.
Wrodzony urok
Fotografka przy opisie zdjęć podkreśliła, że dzięki naturalności i beztrosce szczeniąt uzyskała dokładnie to, do czego zawsze dąży w swojej pracy. To był idealny pomysł na przyjęcie weselne.
Panowie też mieli swoje 5 minut
W taki sposób można obudzić w mężczyznach dziecko. Czy mieliby więcej frajdy ze zwykłych kwiatów?
Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.
{:external}