Austria ma nowego prezydenta

Niezależny kandydat Alexander Van der Bellen wygrał wybory prezydenckie w Austrii. Tym samym jego przeciwnik, Norber Hofer, nie został pierwszym skrajnie prawicowym prezydentem Europy.

Obraz
Źródło zdjęć: © FLORIAN WIESER/PAP/EPA

Hofer marginalnie prowadził w sondażach publikowanych po niedzielnych wyborach. Po podliczeniu głosów ogłoszono jednak zwycięstwo der Bellena. Szedł do wyborów z ramienia pro-unijnej platformy, miał wsparcie Partii Zielonych. Van der Bellen wygrał w 9 na 10 największych miast, Hofer na wsi.

Kandydat Wolnościowej Partii Austrii (Hofer - red.), grając na antyimigranckich nastrojach, osiągnął olbrzymi sukces. Jeszcze w niedzielę prowadził 51.9 proc. głosów do 48.1 proc. Po doliczeniu 750 tys. głosów wysłanych pocztą szala zwycięstwa przechyliła się jednak na stronę przeciwnika - zauważa BBC.

*Prezydent pełni w Austrii głównie funkcje ceremonialne. *Ma jednak możliwość rozwiązania Nationalrat, czyli izby niższej parlamentu i doprowadzenia do nowych wyborów. Dobry wynik skrajnej prawicy wzbudził lęk w Brukseli. Za rok sukces Hofera może próbować powtórzyć, a nawet przebić, Francuski Front Narodowy. Skrajna prawica w Austrii jest nie tylko antyimigrancka, ale jawnie antyamerykańska i prorosyjska.

Autor: Jan Muller

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie