o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Ewelina Kolecka
|

Chiny. Kontrowersyjny dziennikarz został poddany "kwarantannie"

10
Podziel się

Chen Qiushi to dziennikarz obywatelski, relacjonujący przebieg epidemii w Wuhan. Teraz został poddany przymusowej "kwarantannie" i zniknął z sieci. Okoliczności, w jakich doszło do jego zatrzymania, wzbudziły wątpliwości wśród internautów.

Chiny. Kontrowersyjny dziennikarz został poddany "kwarantannie"
(Youtube.com)
bDAwEcMl

Dziennikarz pozostawał nieobecny w sieci przez ok. 20 godzin. Jego matka poinformowała internautów o zaginięciu syna w piątek 7 lutego. Film, na którym zaapelowała o pomoc, został opublikowany na Twitterze przez przyjaciela rodziny. Tego samego wieczoru Chen Qiush umieścił w sieci swoje ostatnie nagranie.

Chiny. Jak przebiegało zaginięcie dziennikarza?

Na nagraniu widać, jak do mieszkania dziennikarza włamuje się grupa osób. Miały na sobie kombinezony, które chronią właścicieli przed zarażeniem koronawirusem. Według ustaleń CNN, Chen Qiushi został przez nich wyprowadzony, by odbyć kwarantannę – taka wersja została przedstawiona jego rodzinie.

Zajście wywołało oburzenie wśród internautów. Pojawiły się podejrzenia, że prawdziwą przyczyną zatrzymania dziennikarza była jego działalność, a nie zarażenie koronawirusem. Opublikowali setki apeli do władz, w których domagali się, aby Chen Qiushi został uwolniony. Treści były oznaczane hasztagiem #ChcęWolnościSłowa.

bDAwEcMn
Zobacz także: Zobacz też: Dezynfekcja ulicy. Codzienność Wuhan

Mam nadzieję, że rząd potraktuje @Chen Qiushi w uczciwy i sprawiedliwy sposób – CNN cytuje jednego z internautów.

Władze nie przychyliły się do próśb internautów. Od niedzieli 9 lutego konta dziennikarza w mediach społecznościowych są dezaktywowane, a jego materiały usuwane z sieci.

bDAwEcMt

Chen Qiushi ma 34 lata i pochodzi z północno-wschodnich Chin. Relacjonował zdarzenia z Wuhan za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Qiushi pojawił się w Wuhan 24 stycznia 2020 roku. Dzień wcześniej władze objęły miasto blokadą, w wyniku której mieszkańcy nie mogli opuszczać jego granic. Dziennikarz publikował nagrania z centrum kryzysowego, szpitali, domów pogrzebowych oraz oddziałów kwarantanny.

Jak podaje CNN, Qiushi korzystał z takich platform jak Weibo, WeChat Tencenta i Douyin ByteDance'a. Jak podaje "Hindus Times", przygotowywane przez dziennikarza materiały były regularnie publikowane w światowych mediach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

bDAwEcMu
bDAwEcMO
KOMENTARZE
(10)
Prawdaaa
12 miesięcy temu
Nie ma wolności słowa w żadnym kraju. Osoby walczą, starają się, ale jak coś wiedzą i mówią za dużo co mogłoby zdemaskować zakłamany rząd, media, ludzi, polityków i ludzi którzy pociągają za sznurki, a nawet nie mamy o nich pojęcia, to stają się niewygodni i usuwani. Ile ludzi znika z różnych przyczyn... W Polsce tez była sytuacja, że nagła smierć jednej z osoby, która straszyła, że wyjawi sekrety... i została sprzątnięta. A później wielka miłość Bóg, kościól, religia (która jest kolejnym zakalmanym aspektem jako instytucja do zarabiania pieniędzy) to liczą na zbawienie. Zamiast żyć w dobroci, harmonii, miłości, empatii itd. to każdy tylko pluje jadem, zawiścią, kłamstwem, kręceniem i poniżeniem; dziwić się, że świat się kończy.
ot i co..
12 miesięcy temu
Wirus jest już wszędzie. Nie da się siłowo go zatrzymać, by się nie rozprzestrzeniał. Albo będzie na to lek, albo jeszcze wiele ludzi umrze.
ciong czeng
12 miesięcy temu
Teraz dziwnym trafem złapie tego koronowirusa i zamilknie juz na wieki!
bDAwEcMP
to oznacza
12 miesięcy temu
Jak widać ukrywają jakąś prawdę. Dwie są dla władz zabójcze. Skąd pojawił się wirus (jeśli "uciekł" z labu) oraz ile naprawdę umarło (jeśli dużo więcej niż podają). To oznacza, że pewnie to drugie (co twierdzi też wielu innych), bo taki dziennikarz z zewnątrz nie dotarłby do pierwszej tajemnicy.
zf cg mj
12 miesięcy temu
zdfh cbg kv hk
Najnowsze komentarze (10)
Mario
12 miesięcy temu
Na świecie jest w cholerę dobra, jednak znaleźć je najłatwiej tam gdzie jest najmniej. Ludzie w ciężkiej sytuacji często są bardziej pomocni od tych co kiwnięciem palca mogliby ocalić życie. W takim żyjemy świecie. Najwięcej zła koncentruje się tam gdzie jest władza. To ona popycha chciwych i zawziętych do pięcia się po drabinie społecznej na barkach innych. Tych co chętnie pomogą, podpiszą papierek w swej naiwności. Tak się robi interesy. Na krzywdzie innych
Tadzio
12 miesięcy temu
Czy najważniejszy człowiek w naszym kraju, jest objęty kwarantanną? Czy ul. N. jest już odgrodzona i wszelakie środki bezpieczeństwa zostały podjęte, zapas maseczek, rękawiczek, dystrybutorów odkażających ręce i ubrania, zostały tam dostarczone? Nie możemy sobie pozwolić by najjaśniejszy prezes nam się rozchorował. Wystarczy już, że go męczy kolanko i choroba psychiczna...
Kłamcy.
12 miesięcy temu
Pandemia nabiera tempa. Również W Polsce. Wszyscy niestety kłamią łącznie z WHO. Chińczycy od dawna wiedzą co się naprawdę dzieje. Myślę że nasz rząd tez wie. Ale uparcie kryją prawdę. Liczbę wyleczonych zawyzaja. Liczby zachorowań i zgonow zaniżają 100krotnie. Kłamią, że w Polsce jest bezpiecznie a setki ma objawy. Ale pozwalają to na grypę i każą iść do domu, nie robiąc żadnych badań. To jest panienka. Wielu umrze niestety.
Kkk
12 miesięcy temu
Nie ma wolności słowa w Niemczech ,Anglii itd ...a ma być w Chinach ?
to oznacza
12 miesięcy temu
Jak widać ukrywają jakąś prawdę. Dwie są dla władz zabójcze. Skąd pojawił się wirus (jeśli "uciekł" z labu) oraz ile naprawdę umarło (jeśli dużo więcej niż podają). To oznacza, że pewnie to drugie (co twierdzi też wielu innych), bo taki dziennikarz z zewnątrz nie dotarłby do pierwszej tajemnicy.
ciong czeng
12 miesięcy temu
Teraz dziwnym trafem złapie tego koronowirusa i zamilknie juz na wieki!
zf cg mj
12 miesięcy temu
zdfh cbg kv hk
werwer
12 miesięcy temu
tez bym hnoja uciszyl i po co te ploty panstwo wi lepij
bDAwEcMH
ot i co..
12 miesięcy temu
Wirus jest już wszędzie. Nie da się siłowo go zatrzymać, by się nie rozprzestrzeniał. Albo będzie na to lek, albo jeszcze wiele ludzi umrze.
Prawdaaa
12 miesięcy temu
Nie ma wolności słowa w żadnym kraju. Osoby walczą, starają się, ale jak coś wiedzą i mówią za dużo co mogłoby zdemaskować zakłamany rząd, media, ludzi, polityków i ludzi którzy pociągają za sznurki, a nawet nie mamy o nich pojęcia, to stają się niewygodni i usuwani. Ile ludzi znika z różnych przyczyn... W Polsce tez była sytuacja, że nagła smierć jednej z osoby, która straszyła, że wyjawi sekrety... i została sprzątnięta. A później wielka miłość Bóg, kościól, religia (która jest kolejnym zakalmanym aspektem jako instytucja do zarabiania pieniędzy) to liczą na zbawienie. Zamiast żyć w dobroci, harmonii, miłości, empatii itd. to każdy tylko pluje jadem, zawiścią, kłamstwem, kręceniem i poniżeniem; dziwić się, że świat się kończy.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić