Trump nagle ją zwolnił. Usłyszała diagnozę. Teraz ma wrócić

Pam Bondi, była prokurator generalna, dowiedziała się o chorobie nowotworowej po tym, jak została zwolniona przez Donalda Trumpa. Teraz prezydent USA miał jej powierzyć nowe zadanie.

Pam Bodni zmagała się z nowotworemPam Bodni zmagała się z nowotworem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alex Brandon
Rafał Strzelec

Informację o diagnozie Pam Bondi podał portal Axios. Jak czytamy, 60-latka przeszła leczenie raka tarczycy i wraca do zdrowia. - Pam przez ostatnie tygodnie po cichu dawała rakowi w kość - napisała Katie Miller, była urzędniczka Białego Domu. Jak podaje "The New York Post", rak tarczycy przy odpowiednio wczesnym wykryciu może być skutecznie wyleczony w 98 proc. przypadków.

Amerykańskie media informują, że Pam Bondi dowiedziała się o chorobie nowotworowej krótko po zwolnieniu ze stanowiska prokuratora generalnego przez Donalda Trumpa. Było to w kwietniu tego roku. Bondi była wielokrotnie krytykowana za sposób publikacji i prezentowania danych na temat afery Jeffreya Epsteina.

"Na zawsze będę wdzięczna za zaufanie, jakim obdarzył mnie prezydent Trump, aby uczynić Amerykę ponownie bezpieczną" - pisała Bondi po zwolnieniu. Obecnie obowiązki prokuratora pełni Todd Blanche.

Teraz pojawiają się informacje, że sojuszniczka Trumpa ma znów pomagać prezydentowi USA - tym razem, jak podaje Reuters, jako doradczyni w komisji ds. sztucznej inteligencji. Biały Dom jeszcze nie skomentował tych doniesień.

"The New York Post" przypomina, że zięć Trumpa, Jared Kushner, również potajemnie zmagał się z rakiem tarczycy podczas pełnienia wysokiej funkcji w Białym Domu w pierwszej kadencji prezydenta. Przeszedł wówczas operację usunięcia guza.

Wybrane dla Ciebie