Piotr Kalsztyn| 

Gra "w zaufanie" skończyła się tragedią. Dyplomata zginął po upadku z 7. piętra

189

Julian Simpson odchylił się do tyłu na tarasie mając nadzieję, że złapie go jego przyjaciel. Niestety nie złapał.

Gra "w zaufanie" skończyła się tragedią. Dyplomata zginął po upadku z 7. piętra
(flickr.com, Tony Webster)

Tragiczny incydent wydarzył się w Nowym Jorku. Julian Simpson, 30-letni dyplomata z Australii, postanowił zagrać ze swoim przyjacielem w grę "w zaufanie". Stanął na krawędzi tarasu siódmego piętra i odchylił się do tyłu licząc, że kolega go złapie. Niestety, ten nie zdążył. Australijczyk wylądował na dachu drugiego piętra. Upadek zakończył się śmiercią.

*Simpson wraz z żoną i przyjaciółmi wyszedł na kolację. *Wypił tam drinka, po czym wszyscy wrócili do jego mieszkania. Tam miał wypić więcej alkoholu – czytamy w NY Daily News. Następnie wszyscy poszli na dach, żeby spojrzeć na Empire State Building. Wieżowiec był podświetlony w kolorach tęczy, aby uczcić przegłosowanie przepisów dotyczących małżeństw homoseksualnych w Australii.

Zobacz także: Zobacz także: Studia w Nowym Jorku za darmo? Jest jeden warunek

*Na dachu dyplomata chwycił żonę przyjaciela, podniósł ją i obrócił. *Gdy wrócili do mieszkania, mąż kobiety pokłócił się z Australijczykiem, Nie podobało mu się jego zachowanie wobec żony, którą przestraszył. Simpson postanowił udowodnić, że on miałby w tej sytuacji pełne zaufanie i zaproponował tragiczną w skutkach grę.

Przyjaciel był w stanie uratować Simpsona. Relacjonując zdarzenie powiedział policji, że złapał dyplomatę, ale ten wyślizgnął się z jego uścisku. Według nowojorskiego portalu, wszystko wskazuje na to, że śmierć faktycznie była przypadkowa.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić