Hipsterska kawa poszła za daleko

W jednej z kawiarni w australijskim Melbourne podaje się kawę rozbitą na czynniki pierwsze: osobno mleko, wodę i espresso w chemicznych zlewkach. Wszystko na drewnianej desce. Zdjęcie wywołało liczne negatywne komentarze w sieci.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook/Jamila Rizvi

Jamila Rizvi miała nietęgą minę, kiedy podano jej zamówienie. Zamiast standardowej całości dostała "zestaw małego majsterkowicza", by samemu przygotować kawę.

Chciałam kawę, a nie eksperyment naukowy. Wolę pić moje napoje w naczyniach stołowych, a nie takich używanych przez chemików - napisała Jamila na Facebooku cytowana przez BBC.

Post zebrał 18 tys. lajków i ponad 5 tys. komentarzy. Zdecydowana większość użytkowników zgodziła się z autorką, że to już przesada. Oryginalność i walka o klienta to jedno, ale zmuszanie go do zrobienia sobie własnej kawy jest już niepoważne. Tym bardziej, że, jak przyznała Jamila, początkowo nie bardzo wiedziała, co ma z tym zrobić.

Autor: Bartosz Nowak

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie