Łódź mści się na Lindzie za "miasto meneli"

Słynny polski aktor poważnie naraził się mieszkańcom Łodzi.

Kadr z "Powidoków".
Źródło zdjęć: © East News

Jedno niefortunne zdanie Bogusława Lindy wywołało niemałe zamieszanie. Znany aktor publicznie nazwał Łódź "miastem meneli". Być może nie byłby to dla niego żaden problem, gdyby nie fakt, że musi przebywać w tym mieście przez kilka następnych tygodni.

Linda gra główną rolę w najnowszym filmie "Powidoki" Andrzeja Wajdy. Aktor wciela się w nim w postać wybitnego malarza, Władysława Strzemińskiego, który żył i tworzył w Łodzi. W związku z tym, zdjęcia do filmu powstają właśnie w tym mieście, m.in. na ulicy Włókienniczej i Kilińskiego.

Mieszkańcy Łodzi poczuli się głęboko dotknięci wypowiedzią aktora. Do tego stopnia, że postanowili skutecznie utrudnić Wajdzie prace nad nowym filmem. Kiedy tylko Linda pojawia się na planie, z okolicznych okien lecą w jego stronę woreczki z wodą, piaskiem, a nawet jajka.

Andrzej Wajda
© Wikimedia Commons CC0

Sytuacja jest na tyle poważna, że konieczne było zatrudnienie dodatkowych ochroniarzy. Jednak również oni nie darzą aktora sympatią. Jeden z nich miał odmówić podania mu ręki i powiedzieć: "menelowi pan chce rękę podać?". Na okolicznych budynkach co rusz pojawiają się wysprayowane "ciepłe" słowa na temat Lindy.

Andrzej Wajda jest podobno przerażony i wściekły przez zaistniałą sytuację. Słyszano, że zwrócił się do aktora ze słowami: "przez ciebie idioto nie mogę filmu kręcić". Według plotek jedna ze scen przejazdu ulicą powstała tylko dzięki przekupieniu lokalnych mieszkańców.

Przypominamy, że nie tylko Bogusław Linda nie obdarzył Łodzi ciepłymi uczyciami:

Wybrane dla Ciebie