Aleksander Sławiński| 
aktualizacja 

Nowe teorie na temat pochodzenia koronawirusa. W laboratorium od lat badali nietoperze

749

Laboratorium z Wuhan prowadziło badania na nietoperzach z jaskiń, gdzie choroba ta mogła się narodzić. Działo się to wiele lat przed pojawieniem się epidemii koronawirusa.

Nowe teorie na temat pochodzenia koronawirusa. W laboratorium od lat badali nietoperze
(Getty Images, Brent Stirton)

Naukowcy z Instytutu Wirusologii w Wuhan od 2011 roku prowadzili badania na populacjach nietoperzy zamieszkujących jaskinie w prowincji Yunnan. Było ono poświęcone badaniu związków między chorobami zakaźnymi z grupy koronawirusów (do których należy SARS-CoV-2) a organizmami tych latających ssaków.

Badanie zostało opublikowane w 2017 roku pod tytułem pod tytułem i opisywało "Odkrycie bogatej puli genowej pośród wirusów SARS związanych z nietoperzami". Według autorów, badanie dawało nauce nową wiedzę na temat, pochodzenia patogenów z grupy koronawirusów.

Badanie otrzymało m.in. 3,7 miliona dolarów od rządu Stanów Zjednoczonych. Według niektórych, badania laboratoryjne, choć miały pomóc w zabezpieczeniu się przed wirusami, mogły doprowadzić do jego rozprzestrzenienia na ludzi.

Choć dokładne pochodzenie koronawirusa, nie jest pewne, to jednym z najczęściej pojawiających się przypuszczeń jest właśnie jego transmisja przez nietoperze. Dotychczas sądzono jednak, że źródłem były tzw. mokre targi w Wuhan, gdzie można było kupić mięso tego zwierzęcia.

Zobacz także: Nietoperze jak inkubatory dla wirusów

Pochodzenie koronawirusa

Nowe informacje pojawiły się niedługo po tym, jak lekarz ze szpitala Jinyintan w Wuhan ogłosił, że co najmniej 13 z 41 zarażonych nie miało miało kontaktu z mokrymi targami, ani osobami tam obecnymi.

To dość jasne, że mokre targi nie są jedynym źródłem wirusa - mówi dr Cao Bin reprezentujący szpital.

Jak piszę gazeta Daily Mail, brytyjskie źródła rządowe twierdzą, że większość dowodów przemawia za hipotezą o targach zwierzęcych, jednak teoria wypadku w laboratorium "nie jest już lekceważona".

Na podejrzenia o wydostaniu się koronawirusa z laboratorium szybko odpowiedziała chińska ambasada w Wielkiej Brytanii. Według jej oświadczenia, nie mamy jak na razie, żadnych pewnych dowodów na temat pochodzenia koronawirusa SARS-CoV-2.

Przedwczesne i lekkomyślne oskarżenia, mówienie o Chinach jako o źródle choroby, to próba obwiniania, wykraczająca poza wnioski badawcze. Jest to nieodpowiedzialne i na pewno zaszkodzi międzynarodowej współpracy w tym krytycznych okresie - mówi oświadczanie ambasady.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić