REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone godzinę temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Łukasz Dynowski19.04.19 (13:05)

Oblali ją naftą i podpalili. Bo zgłosiła, że została wykorzystana

Nusrat Jahan Rafi z Bangladeszu została zabita za to, że zawiadomiła policję, że dyrektor szkoły molestował ją seksualnie. 19-latka została oblana naftą i podpalona na dachu szkoły.
Archiwum prywatne

Dyrektor szkoły w małej miejscowości Feni wezwał nastolatkę do swojego gabinetu. Miało to miejsce 27 marca. Mężczyzna zaczął obmacywać studentkę, która po chwili zdołała uciec. Nie był to jednak koniec jej problemów – zaczęły się nawarstwiać, gdy poszła na policję.

Policjant bagatelizował, mówiąc, że to, co ją spotkało, to "nic wielkiego". Nastolatkę, która przyszła zgłosić przestępstwo, zaczął nagrywać swoim telefonem. Nagranie wyciekło do mediów społecznościowych. Słychać na nim, jak policjant mówi do wyraźnie roztrzęsionej 19-latki, by odsłoniła skrywaną w dłoniach twarz.

REKLAMA

Nusrat wykazała się wielką odwagą. Ofiary wykorzystywania seksualnego w Bangladeszu zazwyczaj milczą ze strachu przed wstydem i przemocą - informuje BBC. 19-latka odważyła się jednak mówić, za co zapłaciła życiem.

Zobacz też: W Polsce to nadal temat tabu. "Najtrudniejsze, gdy kobieta mówi, że jest gwałcona od 20 lat"

Szóstego kwietnia dziewczyna poszła do szkoły na egzaminy. Jedna z uczennic powiedziała jej wtedy, że ktoś bije jej koleżankę na dachu. Nusrat poszła zobaczyć, co się dzieje, i wpadła w zasadzkę. Na dachu czekały na nią cztery lub pięć osób w burkach. Dziewczyna została otoczona. Oprawcy żądali, by wycofała skargę przeciwko dyrektorowi.

Gdy odmówiła, oblali ją naftą i podpalili. Chcieli to upozorować na samobójstwo, ale planu nie zdołali zrealizować, bo ktoś przyszedł dziewczynie na ratunek i grupa uciekła. Nusrat zabrano do lokalnego szpitala. Jej ciało było poparzone w 80 proc. i lekarze nie mogli nic zrobić. Wysłali ją więc do lepszej placówki w Dhace, oddalonej o ok. 160 km stolicy Bangladeszu.

W karetce Nusrat nagrała swoje oświadczenie na telefonie brata. Zrobiła to, ponieważ bała się, że nie przeżyje. Powiedziała, że będzie "walczyć z tym przestępstwem do ostatniego tchu". Zidentyfikowała też część z napastników.

Dziewczyna zmarła 10 kwietnia. Na jej pogrzeb przyszły tysiące ludzi. Policja aresztowała już 15 osób mającychw tym dyrektora i dwóch studentów, którzy zorganizowali demonstrację na rzecz jego uwolnienia. Premier Sheikh Hasina zapowiedziała, że wszyscy winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij