Smutny widok dzień po świętach. Sprawdzili jadłodzielnię w Biłgoraju
Jadłodzielnia w Biłgoraju, która miała stać się symbolem solidarności i walki z marnowaniem żywności, dziś (wtorek 7 kwietnia) świeci pustkami - informuje "Nowa Gazeta Biłgorajska".
Jadłodzielnia w Biłgoraju została uruchomiona przez Biłgorajską Radę Kobiet BERKA, jesienią 2023 r. przy wsparciu lokalnych instytucji. Jej celem było udostępnienie miejsca, gdzie każdy mógł pozostawić nadmiar jedzenia lub skorzystać z tego, co zostawili inni. Była rozwiązaniem na problem marnotrawstwa żywności, z którym boryka się cała Polska.
Ideą jadłodzielni jest stworzenie łatwo dostępnej przestrzeni, zwykle z lodówką i półkami, na którą trafiają produkty nadające się do spożycia. Mogą to być zarówno przetwory, jak i gotowe posiłki. Inicjatywa miała zachęcać zarówno mieszkańców, jak i lokalne firmy do przyczyniania się do ograniczenia marnowania żywności.
Jak informuje "Nowa Gazeta Biłgorajska", początkowo jadłodzielnia cieszyła się dużym powodzeniem. W pomoc włączyły się też lokalne firmy i restauracje, które dostarczały gotowe posiłki. Niestety, z czasem zainteresowanie malało, co widać po pustych półkach i lodówkach.
Jadłodzielnie w Warszawie. "To jest miejsce dla wszystkich"
Dziennikarze "Nowej Gazety Biłgorajskiej" wybrali się dzień po świętach wielkanocnych (7 kwietnia), by sprawdzić, czy miejscowi oddali jedzenie potrzebującym. Okazało się, że miejsce to świeci pustkami, z ledwie kilkoma pustymi słoikami na półkach.
Sprawdziliśmy jadłodzielnię dziś – we wtorek po świętach. Obraz? Dość przygnębiający. Lodówka i półki świeciły pustkami - informuje wyżej wymienione źródło.
To nie pierwszy raz, gdy jadłodzielnia jest niemalże pusta. Pomimo centralnego położenia i energii zapewnianej przez Urząd Miasta, miejsce to nie funkcjonuje bez aktywnego zaangażowania mieszkańców.
Jadłodzielnia wciąż spełnia swoją funkcję, jednak tylko wtedy, gdy ktoś z niej korzysta. Bez wsparcia społeczności nawet najlepsza inicjatywa traci znaczenie. Celem tego projektu jest dzielenie się, a nie marnowanie, jednak bez nowego impulsu czy przypomnienia może on ulec zapomnieniu.