Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

Oto 8 błędów, które popełniasz w relacjach z innymi

5
Podziel się:

W pracy konkurujemy o awans i lepsze zarobki, w domu o uwagę bliskich, a wśród znajomych o wartość posiadania. W końcu zapominamy, że można inaczej!

Oto 8 błędów, które popełniasz w relacjach z innymi
(pressfoto / freepik.com)

Wszystko robimy dla lepszego samopoczucia. Czy jednak ciągłe udowadnianie czegoś oraz życie w trybie chronicznej rywalizacji może nam je dać? Czy zwycięstwo w licytacji o lepszą markę samochodu, większe zarobki czy droższe kafelki w łazience naprawdę przekłada się na szczęście życiowe? Warto zastanowić się, jakie błędy popełniamy w relacjach z innymi. Oto kilka z nich.

Udajesz kogoś, kim nie jesteś. Często już na początku kariery zawodowej pojawia się potrzeba znalezienia pracy na stanowisku kierowniczym. Niejednokrotnie nie z powodu własnych ambicji, a możliwości pochwalenia się właśnie przed znajomymi. Mimo trapiących problemów i trudności w znalezieniu pracy, przed znajomymi sprawiamy wręcz odwrotne wrażenie - to praca znajduje nas, a my zastanawiamy się nad najlepszą z ofert.

Opowiadasz o planach, których potem nie realizujesz. XXI wiek to czasy niezdecydowania. Młodzi ludzie, wchodząc na rynek pracy, nie potrafią wyselekcjonować ofert dla siebie. Wręcz są zagubieni i nie potrafią określić swoich umiejętności i zalet, przez co trudniej im znaleźć właściwe miejsce, pracę, w której widzieliby sens. Stres potęgowany frustracją z powodu braku idealnego zajęcia powoduje, że podczas spotkań ze znajomymi pomijamy fakt poszukiwań. W naszej głowie pojawia się raczej “co o mnie pomyślą, po raz kolejny w tym roku zmieniłem pracę”. W skutek tego tworzymy nieprawdziwe historie, coraz ciaśniej zawiązując apaszkę oczekiwań wokół własnej szyi. Budowany w ten sposób poziom niezadowolenia wpływa na spadek motywacji, energii i kiepską formę, których tak bardzo potrzebujemy aplikując o pracę!

Nienawidzisz pytań: “Co u ciebie?”, “Jak w pracy?”. Pieklisz się na myśl o spotkaniu ze znajomymi, gdy jesteś na życiowym zakręcie. Doskonale znasz scenariusz spotkań, pytania, które padną ze stuprocentową pewnością. Pytające twarze znajomych śnią się po nocach, a ty nadal nie znasz odpowiedzi, bądź jest ona taka sama od kilkunastu lat. Wtedy znowu zaczyna się kolorowanie rzeczywistości, które ostatecznie prowadzi do pogorszenia nastroju spowodowanego brakiem szczerości czy naturalności.

Ze spotkania wracasz bardziej zmęczony niż byłeś przed nim. Ciągłe kontrolowanie się podczas odpowiadania na znienawidzona pytania. Uśmiechanie i wysłuchiwanie sukcesów innych może zmęczyć. Szczególnie gdy nie widzisz szans na zmiany u siebie. Pragniesz zmian, wręcz ich pożądasz, ale nei widzisz opcji na dorównanie warunkom finansowym znajomych. A przecież wszyscy zaczynaliście z tego samego poziomu!

Kłócisz się z partnerem. Pospotkaniowe frustracje przerzucane są nie tylko na własne samopoczucie, ale również relacje z partnerem lub partnerką. Sztuczna zmiana osobowości, jaka prezentowana jest w trakcie spotkania ze znajomi, odbija się niekończącymi się pytaniami, na które nadal nie znasz odpowiedzi. Wszelkie odstępstwa od prawdy i zmyślone historie powodują negatywny wydźwięk w związku, w którym przede wszystkim liczy się zaufanie, wsparcie i szczerość. To właśnie one najbardziej tracą na znaczeniu podczas rozgrywek czy konkursu na lepszą sytuację życiową czy zamożność.

Chcesz żyć jak inni. Najłatwiej jest sięgać po banalne schematy: “Chcę żyć jak oni!” - czary mary i niczym życzenie rzucone złotej rybce, spełnia się w mgnieniu oka. Czy właśnie tego chcesz - być kimś innym, posiadać jego stan materialny, duchowy, wygląd, jego pasje i pracę? Czy to jest twoim życiowym celem?

Zastanawiasz się czemu tobie nie wyszło. Wszystko jest kwestią czasu, a nie powodzenia czy ślepego szczęścia. Jedni w swojej branży osiągają szybko bardzo wysoki poziom, a potem już do końca życia na nim pozostają. Twoja drabinka sukcesu może być o wiele wyższa, a co drugi szczebel wybity, przez co całe życie czujesz, że idziesz w górę i nabierasz sił. Tak jak nie wyglądamy jednakowo, tak samo zawodowo, materialnie czy mentalnie nie będziemy się rozwijać równocześnie. Warto to zrozumieć, zanim swoją sztuczną osobowością oraz ciągłą potrzebą dorównywania innym odepchniesz od siebie wszystkich bliskich.

Mamy rozbujałe ambicje i plany. Pragnieniemy być “kimś”, choć do końca nie wiemy, kim. Czasem nie znamy nawet kierunku, w którym chcemy podążać. Boimy przyznać się do poszukiwań własnego miejsca, przez co tracimy na własnej wiarygodności, szczerości i przyjaźni. Przestajemy szukać celu w swoich działaniach tylko zadowalamy się dorównywaniem innym.

Czy naprawdę potrzebujemy poklepywania? Czy potrzebny nam zachwyt innych nad naszymi osiągnięciami? Czy nie czas, by zacząć stawiać na jakość wykonywanej pracy, poświęcanej rodzinie trosce czy koleżeńskich relacji? Zainwestować czas w ich poprawę, a nie porównywania?

Autor: Natalia Gorzołka

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(5)
szukamwas
6 lat temu
Nie no aż tak źle to nie jest, ale fakt, jakość przeciętnego człowieka niepomiernie spadła przez ostatnie 20 lat. Jest jednak wiele kapitalnych ludzi w Polsce i takich trzeba szukać.
jussa
6 lat temu
współczuję takich znajomych, ja mam tylko szczerych ludzi dookoła siebie, hmm problemem jak widzę tutaj jest zazdrość i chore ambicje, na coś innego liczyłam
Sin
6 lat temu
Ten "artykuł" można było ująć w jednyml zdaniu bo jest ono powielane tutaj po stokroć: " szukanie sensu życia "
Litosci...
6 lat temu
Co to za psychobelkot?
nivk
6 lat temu
Alez to qrv4 głęboki artykuł...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić