Prezes Ryanaira nie lubi rowerzystów. "Powinno się ich wystrzelać"

Szef irlandzkich linii lotniczych Michael O’Leary zaatakował podczas spotkania w amerykańskiej ambasadzie radę miejską Dublina, zarzucając jej lekcewanieżenie kierowców.

Obraz
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Burton

Mocne słowa O'Leary'ego to riposta na wypowiedź Jamiego Cuddena, szefa programu Smart City. Podczas ekonomicznej konferencji Creative Minds: Creative Disruption Cudden zasugerował, że wiele firm startupowych chciałoby zainwestować w rozwinięcie infrastruktury rowerowej w Dublinie. O'Leary mocno skrytykował ten pomysł, twierdząc, że więcej cyklistów, to ostatnie czego potrzebuje stolica.

Nie chciałbym się czepiać rady miasta Dublina, ale przecież do cholery są tutaj i zasługują na porządne lanie. Wiem, że może brzmię jak pesymista, ale słuchałem przed chwilą tego człowieka, reprezentującego przyszłość miasta. Według niego tego właśnie potrzebujemy - rozwoju infrastruktury rowerowej. W mieście, gdzie pada przez 250 dni w roku - powiedział cytowany przez "Irish Times" O'Leary.

Złośliwy szef Ryanaira roztoczył wizję przyszłości, w której ludzie zamieszkają w jaskiniach. Stwierdził, że stanie się tak, jeśli miasto nadal będzie rozwijać swoje pomysły. Dodał, że rowery nie rozwiążą problemu, bo większość ludzi i tak będzie jeździć samochodami, które non stop będą stały w korkach, których nie będzie gdzie parkować.

Powinniśmy wywlec rowerzystów na ulicę i wystrzelać. Powinniśmy też stworzyć miasto, które dobrze funkcjonuje, pamiętając przy okazji, że Dublin jest w dużej mierze nisko zabudowany. Pragnę przypomnieć, że nie mieszkam w centrum i jestem osobą dojeżdżającą i to z położonego 80 kilometrów od stolicy Mullingar - powiedział O'Leary.

O dojazdach do pracy prezesa Ryanaira było głośno. Milioner w 2013 roku wyrobił licencję taksówkarza, aby korzystać w drodze do pracy z pasa dla taksówek. Kiedy skrytykowano go za ten ruch, założył całą korporację taksówkarską, którą wciągnął pod skrzydła Ryanaira.

Autor: Tomasz Wiślicki

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie
Sąsiad zadzwonił na policję. Dramatyczna interwencja u emerytów w Poznaniu
Sąsiad zadzwonił na policję. Dramatyczna interwencja u emerytów w Poznaniu
Wybory na Węgrzech. Partia TISZA blisko większości konstytucyjnej?
Wybory na Węgrzech. Partia TISZA blisko większości konstytucyjnej?
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie  Lasów Miejskich
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie Lasów Miejskich
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu